mp.pl to portal zarówno dla lekarzy jak i pacjentów. Prosimy wybrać:

Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

"Przykro mi" działa! – historia ujawnienia błędu medycznego. Udana inicjatywa amerykańska jako przykład dla innych systemów opieki zdrowotnej

30.06.2011
Douglas Wojcieszak, The Sorry Works! Coalition, Glen Carbon, IL, Stany Zjednoczone
Od Redakcji: Artykuł zawiera treść wystąpienia Autora na Sympozjum "Dylematy etyczne w praktyce lekarskiej – jak lekarz powinien postąpić, gdy popełni błąd" (Warszawa, 31.03.2011), zorganizowanym przez Medycynę Praktyczną we współpracy z Towarzystwem Internistów Polskich, Naczelną Izbą Lekarską i American College of Physicians, w ramach projektu "Bezpieczny pacjent – bezpieczny lekarz". Autor jest założycielem The Sorry Works! Coalition.
Tłumaczyła Małgorzata Wiesner

Długo się zastanawiałem, jak podejść do napisania tego artykułu dla fachowego czasopisma lekarskiego, biorąc pod uwagę to, że jestem obcokrajowcem (Amerykaninem) oraz że nie jestem ani badaczem, ani autorem publikacji naukowych. Jestem po prostu kimś, kto w 1998 roku stracił najstarszego brata na skutek błędów medycznych w jednym z amerykańskich szpitali. Przyczyny tej śmierci starano się ukryć, co bardzo rozgniewało naszą rodzinę, dlatego postąpiliśmy jak typowi Amerykanie – pozwaliśmy do sądu szpital i lekarzy. Doszło do ugody, ale nie było przeprosin ani zrozumienia tego, co złego się wydarzyło i co zrobić, żeby w przyszłości uchronić innych pacjentów i ich rodziny przed podobnym zdarzeniem. Dla nas sprawa nie została zamknięta.

O tym się mówi

  • Efekt braku konsultacji
    Teleporada ma być udzielona nie później niż w pierwszym dniu roboczym następującym po dniu zgłoszenia się pacjenta – postanowił minister zdrowia. Rozporządzenie w tej sprawie zostało w środę skierowane do podpisu bez konsultacji. – To po prostu nierealne – ocenia Jacek Krajewski, prezes FPZ.
  • Wykorzystać potencjał cyfryzacji
    Kiedy ogłaszano obligatoryjne przejście na cyfrowe zwolnienia i recepty, w środowisku lekarskim nie brakowało obaw i słów krytyki pod adresem decydentów. Dzisiaj, kiedy pierwsze rozwiązania elektroniczne zdały pandemiczny egzamin, kolejne kroki w kierunku cyfryzacji ochrony zdrowia przyjmowane są z większym optymizmem.
  • Gra na zwłokę
    Spodziewam się korzystnego zakończenia spraw przeciwko Centrum Egzaminów Medycznych. Mamy w ręku argument Trybunału Konstytucyjnego, stwierdzający niekonstytucyjność regulacji ograniczających dostęp do pytań z egzaminów, które już się odbyły – mówi Bartosz Wilk, ekspert prawny Sieci Obywatelskiej Watchdog.