Ministerstwo zdrowia nie powinno refundować pacjentom pobytu w uzdrowiskach, które nie spełniają norm zdrowotnych – uważają posłowie opozycji.
W środę nieznacznie poprawi się jakość powietrza na większości obszaru woj. śląskiego – wynika z prognoz służb środowiskowych.
Wojewódzki Zespół Zarządzania Kryzysowego ogłosił we wtorek alarm smogowy dla Krakowa w związku z przekroczeniem dopuszczalnego poziomu dobowej normy stężenia pyłu PM10, który wynosi 300 µg/m3. Alarm potrwa dwie doby – do 2 lutego do godz. 12.
Naukowcy z Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Śląskiego apelują do radnych Sejmiku Województwa Śląskiego o podjęcie regionalnej uchwały antysmogowej, a także o skrócenie proponowanego w jej projekcie terminu wymiany wszystkich starych kotłów do 2022 r.
Oszczędności w zdrowiu? – Nie ma i nie będzie. Bo w służbie zdrowia jest pieniędzy za mało – stwierdził Konstanty Radziwiłł w RMF FM. Pytany o smog odparł: – Najbardziej śmieszna jest sytuacja, gdy człowiek, który pali papierosy, wkłada maseczkę, kiedy wychodzi na dwór.
Zwiększenie roli rehabilitacji pulmonologicznej to jeden z najważniejszych celów listu intencyjnego, podpisanego w piątek w Krakowie przez placówki leczące choroby płuc: szpital w Jaroszowcu, szpital rehabilitacyjny w Zakopanem i Kopalnię Soli Wieliczka.
O pilne podjęcie działań zmierzających do poprawy jakości powietrza w Polsce zaapelowała do premier Beaty Szydło Naczelna Rada Lekarska. Lekarze przypominają, że smog jest poważnym zagrożeniem dla zdrowia.
Do 6 lutego br. Urząd Marszałkowski Woj. Śląskiego prowadzi konsultacje projektu uchwały antysmogowej. Ma ona m.in. zakazać paliw, których spalanie powoduje znaczną emisję trujących substancji do atmosfery i prowadzić do stopniowego wycofania „brudnych” kotłów.
Przekroczone normy jakości powietrza, ale na mniejszą skalę niż w ciągu ostatniej doby, odnotowały w piątek stacje pomiarowe w regionie świętokrzyskim.
Lekarze ze szpitala św. Michała w Toronto przeprowadzili obustronną pneumonektomię u 32-letniej kobiety chorej na mukowiscydozę powikłaną zakażeniem lekoopornymi szczepami bakterii, a następnie przez 6 dni utrzymywali pacjentkę przy życiu za pomocą urządzeń do pozaustrojowej wymiany gazów, zanim mogli dokonać przeszczepienia płuc.
Zadaj pytanie ekspertowi, przyślij ciekawy przypadek,
zgłoś absurd, zaproponuj temat dziennikarzom.
Pomóż redagować portal.
Pomóż usprawnić system ochrony zdrowia.