Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Niejednemu by się przydało, żeby poleżał w poziomie

07.10.2009
Z kompozytorem Henrykiem Mikołajem Góreckim rozmawia Justyna Tomska
Niejednemu by się przydało, żeby poleżał w poziomie
© Gerry Hurkmans, 1993
Henryk Mikołaj Górecki (ur. 1933) – kompozytor i pedagog. Studiował kompozycję u Bolesława Szabelskiego w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej w Katowicach. Kształcił się również w Paryżu. W połowie lat 60. zaczął pracę w PWSM w Katowicach, a po kilku latach został jej rektorem. Górecki jest laureatem wielu międzynarodowych konkursów kompozytorskich. Światową sławę przyniosła mu skomponowana w 1975 r. III Symfonia "Pieśni żałosnych", która szesnaście lat później osiągnęła wielki sukces komercyjny (ponad milion płyt sprzedanych na całym świecie). Ważniejsze kompozycje: "Epitafium" op.12 na chór mieszany i zespół kameralny (1958), "Scontri" op. 17 na orkiestrę (1960), "Symfonia" nr 3 "Symfonia pieśni żałosnych" op. 36 na sopran solo i orkiestrę (1976), "Małe requiem dla pewnej Polki" (Kleines Requiem für eine Polka) op. 66 na fortepian i 13 instrumentów (1993), "Po co żeś tu przyszła siwa mgło" op. 80, drobne utwory na dwie grupy skrzypiec (2003), "Pieśń Rodzin Katyńskich" op. 81 na chór mieszany a cappella (2004).

Nie miał Pan łatwego dzieciństwa...
U mnie rzeczywiście zaczęło się to dosyć wcześnie. Byłem superzdrowym dzieckiem, ale w moje drugie urodziny zmarła moja mama. Ojciec ożenił się po raz drugi i, jak to się mówi, nie za bardzo trafił. W tym czasie miałem wypadek, zwykły wypadek na podwórku. Poślizgnąłem się na glinie i zrobiłem szpagat w bok. Byłem przez pewien czas u babci i dziadka, i oni wezwali lekarza, który powiedział, że do pół roku mnie wyleczy. Babcia zawiadomiła rodziców, ale macocha była zdania, że to babcine fochy i na tym się skończyło. Raz mnie wzięli do tak zwanej baby-ustawiaczki. Jak tylko zaczęła coś mi robić, zemdlałem z bólu.

Zdjęcie tygodnia

Napisz do nas

Zadaj pytanie ekspertowi, przyślij ciekawy przypadek, zgłoś absurd, zaproponuj temat dziennikarzom.
Pomóż redagować portal.
Pomóż usprawnić system ochrony zdrowia.