Prawdą jest, że w ciągu ostatnich dziesięcioleci obserwujemy stałe zwiększanie się liczby rozpoznawanych przypadków nadwrażliwości na pokarmy. Blisko 1/3 rodziców lub opiekunów zgłasza niepożądane reakcje na pokarmy u małych dzieci, jednak w większości o charakterze nieimmunologicznym (np. nietolerancja laktozy czy fruktozy). Niedawno opublikowane dane europejskie zebrane na podstawie kwestionariusza samoraportowania wskazują, że częstość alergii na pokarmy wynosi 6,5–24,6%. Uczulenie na pokarmy (alergizacja, czyli występowanie sIgE wobec antygenów pokarmowych) dotyczy 11–28,7% populacji europejskiej, ale po weryfikacji doustną próbą prowokacji szacunkowa częstość alergii na pokarmy (tzn. wystąpienie objawów klinicznych po spożyciu potencjalnie szkodliwego pokarmu) wynosi 1,9–5,6%. Eksperci zwracają przy tym uwagę, że badania oceniające uczulenie przeszacowują prawdziwą częstość alergii na pokarm, ponieważ jedynie u pewnego odsetka pacjentów, u których stwierdzono sIgE, pojawiają się objawy kliniczne po wprowadzeniu pokarmu. W badaniu Healthnuts, obejmującym niemal 3000 niemowląt w Australii, uczulenie na orzeszki ziemne stwierdzono prawie u 9%, na białka jaja u 17%, a na sezam u 2,5% dzieci, jednak alergię (reakcję kliniczną) w doustnej próbie prowokacji potwierdzono jedynie odpowiednio u 3%, 9% i 0,7% całej populacji.
Jak w przypadku wszystkich chorób przewlekłych, uczulenie i alergia na pokarmy również zależą od wielu czynników, w tym genetycznych i środowiskowych. Jeżeli u ≥1 rodzica lub rodzeństwa dziecka występuje choroba atopowa, istotnie zwiększa się ryzyko choroby alergicznej u tego pacjenta. Aktualne dane wskazują jednak, że na 3 dzieci z chorobą alergiczną u 1 nie stwierdza się alergii w rodzinie. Wśród czynników ryzyka wymienia się również płeć (częściej u chłopców), rasę (mniejsze ryzyko u rasy białej), manifestację kliniczną (umiarkowany lub ciężki wyprysk w pierwszych miesiącach życia zwiększa ryzyko uczulenia lub alergii na jajo kurze oraz orzeszki ziemne), wzmożoną higienę i bardziej sterylne warunki wychowywania dzieci (mniejsze ryzyko choroby alergicznej u dzieci wychowywanych w rodzinach wielodzietnych, w środowisku wiejskim, w bliskości zwierząt domowych i gospodarczych), rodzaj porodu (większe ryzyko w porodach przedwczesnych oraz rozwiązywanych drogą cięcia cesarskiego), antybiotykoterapię (w okresie ciąży, porodu i pierwszych miesięcy życia dziecka) oraz sposób żywienia (karmienie piersią, ochronna rola nieopóźniania wprowadzania pokarmów potencjalnie alergizujących do diety dziecka w 1. rż.). Szczególną rolę przypisuje się obecnie dysbiozie, czyli zaburzeniom w składzie i funkcji drobnoustrojów kolonizujących organizm człowieka. Według tej hipotezy dysbioza ma wpływać na układ odpornościowy i tolerancję immunologiczną, determinując rozwój chorób alergicznych.
Piśmiennictwo
Zadaj pytanie ekspertowi, przyślij ciekawy przypadek,
zgłoś absurd, zaproponuj temat dziennikarzom.
Pomóż redagować portal.
Pomóż usprawnić system ochrony zdrowia.
Szukasz poradni, oddziału lub SOR w swoim województwie? Chętnie pomożemy. Skorzystaj z naszej wyszukiwarki placówek.
Twój pacjent ma wątpliwości, kiedy powinien zgłosić się do lekarza? Potrzebuje adresu przychodni, szpitala, apteki? Poinformuj go o Doradcy Medycznym Medycyny Praktycznej