Do Biura Rzecznika Praw Pacjenta wpłynęło ok. 300 sygnałów o ograniczonym dostępie do świadczeń zdrowotnych w związku z działaniami lekarzy POZ zrzeszonych w Porozumieniu Zielonogórskim. Jak podało biuro, 2 stycznia napłynęło 217 zgłoszeń, zaś 3 stycznia kolejne 79.
Przychodnie lekarzy rodzinnych, które podpisały już umowy z NFZ, zastanawiają się, czy ich nie wypowiedzieć. To rezultat ostatnich wypowiedzi ministra zdrowia – podkreślają liderzy Porozumienia Zielonogórskiego.
"Chaos, jaki zapanował w polskich przychodniach i szpitalach, jest bezpośrednim wynikiem źle przygotowanej, wprowadzanej w pośpiechu reformy, wdrażanej wbrew sprzeciwowi przytłaczającej większości uczestników systemu ochrony zdrowia" - oświadczyła w niedzielę Naczelna Rada Lekarska.
- Zachęcam pacjentów do zmiany lekarza rodzinnego, który co roku straszy zamknięciem przychodni, bo pomylił misję z lekarza z biznesem – powiedział Bartosz Arłukowicz po niedzielnym spotkaniu z premier Kopacz.
W sobotę nie doszło do przełomu w sporze między lekarzami POZ, którzy nie podpisali umów na 2015 r., a resortem zdrowia. Lekarze z Porozumienia Zielonogórskiego pracują nad listem w tej sprawie do pacjentów. Chcą prosić księży o pomoc w przekazywaniu informacji.
Nie chcieliśmy takiego scenariusza, ale zostaliśmy postawieni pod ścianą. To minister zerwał negocjacje. Przepraszamy pacjentów – mówili przedstawiciele Porozumienia Zielonogórskiego na piatkowej konferencji prasowej.
W związku z groźbami skierowanymi przez Rzeczniczkę Praw Pacjentów wobec lekarzy, którzy nie podpisali kontraktów z NFZ na rok 2015, ZK OZZL w specjalnym oświadczeniu przypomina 'kilka podstawowych faktów".
W tle sporu między lekarzami rodzinnymi a ministerstwem padają zarzuty szantażu. Podnoszone przez obie strony konfliktu.
Sytuacja zmienia się z godziny na godzinę. Minister zdrowia, wszystko na to wskazuje, wybrał siłowy wariant rozwiązania sporu z lekarzami rodzinnymi, którzy odmówili podpisania kontraktów na przedstawionych przez stronę rządową warunkach.
Rzeczniczka rządu Iwona Sulik powiedziała w piątek, że informacji, które przekazuje minister zdrowia do KPRM wynika, że bezpieczeństwo pacjentów jest zapewnione. To odpowiedź na apel PiS i SLD, by w sprawę rozmów z Porozumieniem Zielonogórskim osobiście zaangażowała się premier Ewa Kopacz.
Z danych udostępnianych przez oddziały regionalne NFZ wynika, że łącznie, w skali kraju, spośród 8644 umów z zeszłego roku przedłużono 6845, co stanowi 79% tej liczby. 1799 świadczeniodawców nie podpisało kontraktu.
Rzecznik SLD Dariusz Joński zaapelował do premier Ewy Kopacz, by to ona jeszcze w piątek przystąpiła do rozmów z przedstawicielami Porozumienia Zielonogórskiego ws. podpisania kontraktów na 2015 rok. Zdaniem Sojuszu, minister zdrowia stracił zaufanie części środowiska lekarskiego.
Do Rzecznika Praw Pacjenta wpłynęło dotąd 180 zgłoszeń w związku z utrudnionym dostępem do podstawowej opieki zdrowotnej - poinformowała rzeczniczka Krystyna Barbara Kozłowska. Zapowiedziała postępowania w sprawie naruszeń praw zbiorowych pacjentów. Sprawę zbada też UOKiK.
Lekarze, którzy do północy w piątek podpiszą porozumienie z NFZ, zachowają listy swoich pacjentów. Po tym terminie deklaracje w sprawie wyboru lekarza rodzinnego będą musieli zbierać ponownie - zapowiedział w piątek minister zdrowia Bartosz Arłukowicz.
Śląski oddział Narodowego Funduszu Zdrowia podpisał dotychczas umowy z 74 proc. lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) – podała w piątek jego dyrektor Ewa Momot. Mimo to ok. 1 mln mieszkańców regionu może mieć problem z dostępem do lekarza rodzinnego.
Ponad połowa świadczeniodawców podstawowej opieki zdrowotnej w Lubelskiem ma podpisane umowy z NFZ na 2015 r. Obejmują one opieką 56 proc. mieszkańców województwa.
Niemal 80 proc. mieszkańców Dolnego Śląska ma zapewnioną opiekę w placówkach POZ w regionie. Najtrudniejsza sytuacja jest w powiecie ząbkowickim, gdzie z usług placówek POZ może skorzystać jedynie 2 proc. mieszkańców.
W woj. pomorskim, według NFZ i służb wojewody, nie odnotowano w piątek większych problemów z dostępem do lekarzy. Umów w zakresie podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) w Pomorskiem nie podpisało 84 świadczeniodawców spośród 297.
Na Mazowszu w 5 powiatach dostęp do podstawowej opieki zdrowotnej jest niepełny - poinformował w piątek szef mazowieckiego oddziału NFZ Filip Nowak.
W piątek rano w woj. opolskim, według NFZ i służb wojewody, nie odnotowano większych problemów w dostępie do lekarzy na szpitalnych oddziałach ratunkowych czy izbach przyjęć. W regionie umów dotyczących POZ nie podpisało 114 ze 183 placówek.