Korzystając ze stron oraz aplikacji mobilnych Medycyny Praktycznej, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki oraz zgodnie z polityką Medycyny Praktycznej dotyczącą plików cookies.
Jestem lekarzem Jestem pacjentem

Rośnie zachorowalność na alergie

Rośnie zachorowalność na alergieOcena:
31.03.2017

Rośnie zachorowalność na alergie, które za 15 lat będzie odczuwał co drugi Europejczyk. Jedynie na alergie pokarmowe cierpi już 7 mln mieszkańców naszego kontynentu – alarmowali w piątek eksperci na konferencji naukowej w Warszawie.

Głównym tematem spotkania specjalistów z całego kraju były alergie pokarmowe, ale przedstawiono najnowsze dane dotyczące wszystkich rodzajów alergii. Wynika z nich, że najbardziej są one rozpowszechnione w krajach uprzemysłowionych, w tym również w Polsce.

Kierownik Ogólnopolskiego Centrum Dietetyki Instytutu Żywności i Żywienia w Warszawie dr Lucyna Pachocka powiedziała, że choroby alergiczne są już na 4.-5. miejscu pod względem częstości występowania, zaraz po chorobach układu krążenia, schorzeniach układu oddechowego i nowotworach. Na całym świecie na alergie cierpi już co najmniej 20-30% populacji, a liczba chorych z tego powodu podwaja się co 10 lat.

Najtrudniejsza sytuacja jest w obu Amerykach, zarówno w Północnej, jak i Południowej, szczególnie w USA, Kanadzie i Brazylii. "W Stanach Zjednoczonych, podobnie jak i w innych najbardziej rozwiniętych krajach, przewiduje się, że już w 2020 r. odsetek osób cierpiących na jakąś chorobę alergiczną zwiększy się do ponad 50%” – powiedziała dr Pachocka.

Zaprezentowane na konferencji badania przeprowadzone w 2008 r. na 23 tys. Polaków sugerują, że w naszym kraju 40% osób wykazuje objawy alergii (tyle osób je zadeklarowało). Testy alergiczne wykazały, że prawie 40% Polaków miało dodatni wynik testów skórnych na powszechnie występujące alergeny, głównie roztocza, trawy i brzozę.

Z badań TNS OBOP z 2010 r. wynika, że w 30% polskich rodzin występują choroby alergiczne, a 67% wszystkich alergików to kobiety. 75% osób cierpiących na alergie to mieszkańcy miast.

Prof. Maciej Kaczmarski z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku powiedział, że coraz częściej występują alergie pokarmowe, przez specjalistów nazywane obecnie nietolerancją pokarmową związaną z mechanizmami odpornościowymi (co odróżnią ją od innych nietolerancji pokarmowych). Według danych przedstawionych przez eksperta, cierpi na nie 6% dzieci, głównie do 5. roku życia, oraz 3-4% dorosłych.

„Podejrzewa się, że częstość występowania alergii, w tym szczególnie nadwrażliwości pokarmowej, może być jednak większa, bo wciąż nie zawsze jest ona rozpoznawana” – podkreśliła dr Pachocka. Jako przykład podała astmę. Z badań o nazwie Epidemiologia Chorób Alergicznych w Polsce (ECAP) wynika, że tylko 30% cierpiących na nią pacjentów miało poprawną diagnozę.

Polska nie jest pod tym względem wyjątkiem. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), z powodu alergii pokarmowych IgE-zależnych może cierpieć już ponad 20% populacji świata. Większość z nich (60%) to kobiety, a częstotliwość ich występowania wśród dzieci do 5. roku życia zwiększyła się dwukrotnie w ostatniej dekadzie.

W tym czasie 7-krotnie zwiększyła się na świecie liczba przyjęć na ostry dyżur z powodu zagrażającej życiu ciężkiej reakcji anafilaktycznej, do której może doprowadzić uczulenie na jad owadów błonkoskrzydłych oraz niektóre pokarmy (głównie orzeszki ziemne).

W USA stwierdzono, że w co trzeciej rodzinie przynajmniej u jednej osoby występują działania niepożądane po spożyciu posiłku, wiele z nich może być związanych z alergiami pokarmowymi.

Prof. Kaczmarski pokreślił, że tak jak dawniej nadal powodem 90% alergii pokarmowych są: mleko krowie, kurze jaja, orzechy (zwłaszcza orzeszki arachidowe), białka pszenicy i soi oraz mięsa ryb, mięczaków i skorupiaków. Najczęstszymi ich objawami są nudności, wymioty, biegunki i stany zapalne przewodu pokarmowego, a także stany zapalne skóry (atopowe i opryszczkowe), pokrzywka, duszności, nieżyt nosa i zatok oraz obrzęki.

„Większość dzieci, bo aż 85%, wraz z wekiem wyrasta z najczęściej występujących uczuleń, takich jak na mleko krowie i kurze jaja. Gorzej jest z uczuleniem na pozostałe alergeny pokarmowe, które rzadziej występują, ale tylko 20% maluchów po jakimś czasie przestaje na nie reagować” – wyjaśniał prof. Kaczmarski.

Rośnie zachorowalność na alergieOcena:

Dodaj swoją opinię

Dodawanie komentarzy tylko dla zalogowanych osób zawodowo związanych z ochroną zdrowia i uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi oraz studentów medycyny.

Zadaj pytanie ekspertowi

Masz wątpliwości w zakresie leczenia chorób żołądka, przełyku, trzustki? Nie wiesz jak postąpić? Wyślij pytanie, dostaniesz indywidualną odpowiedź eksperta!