Komentarz
dr hab. n. med. Andrzej L. Komorowski prof. UR
Uniwersytet Rzeszowski
Można uznać, że kanadyjscy autorzy komentowanego doniesienia postanowili odpowiedzieć na pytanie, czy punkt widzenia chirurgów jest tożsamy z punktem widzenia chorych. Doświadczenie uczy, że niestety nie zawsze sukces chirurgiczny przekłada się na zadowolenie pacjenta. Dysonans ów być może najsilniej daje o sobie znać, gdy przychodzi do oceny jakiejś nowinki chirurgicznej, której operatorzy są entuzjastami. Oczywiście protokołów kompleksowej opieki okołooperacyjnej dla poprawy wyników leczenia nie można już nazywać nowinką w chirurgii (mimo że nadal nie dotarły one do wszystkich oddziałów w Polsce…), ale czytając najrozmaitsze opracowania na ten temat, trudno się oprzeć wrażeniu, że oceniane punkty końcowe zazwyczaj wybierano i oceniano w dany sposób, bo po pierwsze, chirurdzy spodziewali się akurat w tym zakresie uzyskać poprawę, a po drugie, dosłownie łatwo je było zmierzyć. Czas pobytu w szpitalu (mierzony nawet godzinami a nie dobami), czas do oddania pierwszych gazów i stolca, czas do rozpoczęcia odżywiania doustnego to elementy ważne dla zarządzających szpitalami, średnio ważne dla chirurgów oraz prawie zupełnie bez znaczenia dla chorych. Ryzyko zakażenia miejsca operowanego i czas powrotu do pracy zawodowej to elementy, którymi chory może być zainteresowany, ale które w dalszej perspektywie czasowej nie są dla niego ważne (o ile zakażenie udało się wyleczyć, a opóźnienie w powrocie do pracy nie skutkowało jej utratą). Natomiast te elementy, na których chorym najbardziej zależy, to właśnie te najbardziej subiektywne: poprawa poczucia zdrowia, dobrostanu psychicznego i fizycznego i ogólnego poczucia zadowolenia z życia. Oczywiście trudno zakładać, że chorzy przychodzą do nas na operację w celu poprawy poziomu zadowolenia z życia. Przychodzą za to z chorobą i chcieliby być zdrowi, a zatem jednym z ważnych celów leczenia operacyjnego powinno być przywrócenie choremu poczucia zdrowia i ogólniej – poczucia zadowolenia z życia, jakkolwiek dziwnie by to nie brzmiało. Na całe szczęście komentowana publikacja pokazała, że wprowadzenie do praktyki klinicznej protokołów kompleksowej opieki okołooperacyjnej dla poprawy wyników leczenia zaowocowało nie tylko lepszymi rezultatami w zakresie prostych punktów końcowych niebędących w kręgu zainteresowań pacjentów, ale także, a może przede wszystkim elementów dla nich bardzo ważnych.