Ciągłość terapii medyczną marihuaną jest kluczowa dla uzyskania jak najlepszych efektów. Ważne jest też, żeby pacjent nie musiał rezygnować z życia społecznego, zawodowego czy wakacyjnych wyjazdów – mówi dr Magdalena Nita, dyrektor ds. medycznych w Centrum Medycyny Konopnej.
Fot. pixabay.com
Przewożenie marihuany medycznej na terenie Polski, a także wywożenie jej za granicę jest możliwe, ale obwarowane ściśle określonymi zasadami. – Wyjazd musimy zaplanować odpowiednio wcześnie, by uzyskać niezbędne dokumenty – podkreśla dr Magdalena Nita.
Pacjent musi zgłosić się do lekarza prowadzącego jego terapię medyczną marihuaną, ten na podstawie dokumentacji medycznej decyduje, czy kontynuowanie terapii podczas wyjazdu jest niezbędne i nie ma innej alternatywnej metody, którą można zastosować. Następnie wraz z pacjentem wypełnia wniosek o uzyskanie zgody (wniosek dostępny na stronie GIF-u), czyli dokumentu umożliwiającego przewóz do krajów UE jednocześnie należących do strefy Schengen. Zgoda wydawana jest przez właściwego wojewódzkiego inspektora farmaceutycznego. W przypadku pozostałych krajów wniosek pacjent składa do Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego, w obu przypadkach dołączając odpis recepty albo receptę z internetowego konta pacjenta, gdzie zapisane jest dokładne dawkowanie. – Ilość substancji odurzających, czyli np. medycznej marihuany, którą możemy wywieźć, to suma dawek na dany okres (maksymalnie 30 dni) – podkreśla dr Nita.
Jeżeli terapia jest uzasadniona, Inspektorat Farmaceutyczny w ciągu 15 dni wydaje stosowny dokument, dzięki któremu pacjent może bezproblemowo przemieszczać się z medyczną marihuaną. Dokument wydawany jest na okres nie dłuższy niż 30 dni.
– Kiedy już wszystko uda się załatwić, zalecane jest też, żeby odpowiednią porcję suszu przygotował i potwierdził farmaceuta, czyli odmierzył ilość, którą należy przewieźć i zapakował w hermetycznie zamknięte opakowanie wraz z oryginalnymi danymi na wystawionej przez niego etykiecie – dodaje dr M. Nita.
Bezproblemowe przemieszczanie się z medyczną marihuaną po krajach Unii Europejskiej wymaga zatem:
- recepty na medyczną marihuanę
- zaświadczenia lekarskiego o prowadzonym leczeniu
- leku w hermetycznym opakowaniu aptecznym
- dokumentu uwierzytelniającego wydanego przez Głównego Inspektora Farmaceutycznego.
– Zgoda jest jednorazowa i za każdym razem, gdy planuje się wyjazd, trzeba się o nią ubiegać. Pozwolenie jest na konkretny wyjazd, w konkretnym terminie, bo na wniosku podajemy informacje, jak długo trwa podróż – mówi dr Magdalena Nita. – Zgoda jest również wystawiona w języku angielskim, więc za granicą jest także czytelna.
Pozwolenie obowiązuje w krajach całej Unii Europejskiej. W przypadku, gdy wyjeżdżamy poza UE, informacji o warunkach podróżowania z marihuaną medyczną należy również potwierdzić w ambasadach konkretnych państw lub na oficjalnych stronach tych państw.
Warto pamiętać, że medyczna marihuana jest nielegalna w takich krajach, jak: Albania, Białoruś, Bośnia i Hercegowina, Rosja, Serbia oraz Słowacja. Poza Strefę Schengen nie można zabrać leku do państw takich jak: Algieria, Arabia Saudyjska, Bahrajn, Egipt, Irak, Jemen, Jordania, Katar, Kuwejt, Liban, Libia, Maroko, Mauretania, Sahara Zachodnia, Oman, Palestyna, Sudan, Syria, Tunezja i Zjednoczone Emiraty Arabskie. W Stanach Zjednoczonych prawo dotyczące medycznej marihuany różni się w zależności od stanu.
Jeśli podróż z medycznym suszem konopnym, ze względu na przepisy danego kraju, jest niemożliwa, lekarz przepisujący medyczną marihuanę może zalecić inną formę terapii.