mp.pl to portal zarówno dla lekarzy jak i pacjentów. Prosimy wybrać:

Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

WHO na garnuszku Gatesa i Buffeta

17.10.2014
KoRe / Dziennik Gazeta Prawna

Logo Światowej Organizacji Zdrowia

WHO to bankrut – twierdzi Laurie Garrett z amerykańskiego instytutu Council on Foreign Relations. - Ludzie myślą, że gdzieś tam w Genewie istnieje gigantyczne biuro Światowej Organizacji Zdrowia zapakowane po sufit specjalistycznym sprzętem i pełne wykwalifikowanych pracowników. Nic takiego nie istnieje.

Żyjemy w świecie wojen i epidemii. Ludzie egzystują w warunkach skrajnego ubóstwa. Obawiamy się zmian klimatycznych. Istnieje więc mnóstwo obszarów, które wymagają intensywnych i kosztownych działań ONZ. - Tymczasem WHO (część systemu ONZ zajmująca się ochroną zdrowia), ma aż 1,2 mld dolarów deficytu – powiedziała Laurie Garrett, ekspertka amerykańskiego instytutu Council on Foreign Relations. Biuro w Genewie potwierdza, że organizacja jest na minusie, ale nie podaje informacji o wysokości długu.

Oszczędności na zdrowiu

W rozmowie z Voice of America Garrett wytykała również, że Światowe Zgromadzenie Zdrowia (przedstawiciele krajów członkowskich WHO) obcięło środki przeznaczone na reagowanie w sytuacjach kryzysowych. W związku z epidemią gorączki krwotocznej Ebola WHO było w stanie utrzymać w Gwinei, Liberii i Sierra Leone zaledwie ponad stu stałych pracowników oraz czterystu ekspertów, którzy przylatywali do Afryki „z doskoku”. Lekarze Bez Granic bezterminowo wysłali do walki z wirusem ponad pół tysiąca specjalistów. Walkę z epidemią w Afryce Zachodniej w ostatniej chwili dofinansował Bank Światowy: gdyby nie wpłacone przez tę instytucję 200 mln dol., pomoc opierałaby się o fundusze przekazane przez prywatnych sponsorów.

O tym się mówi

  • Co z tymi testami?
    Diagnostów brakuje już teraz, a Polska – tu eksperci nie mają wątpliwości – powinna wykonywać przynajmniej kilka razy więcej testów dziennie niż w tej chwili. Nie 4,5 tysiąca, a minimum 10-15 tysięcy. Optymalnie – jeszcze więcej, nawet 30 tysięcy.
  • Minister prosi o ograniczenie aktywności zawodowej
    Proszę, w miarę możliwości, o ograniczenie swojej aktywności zawodowej do jednego podmiotu leczniczego. Epidemia wymaga od nas zachowania dużej ostrożności – przypomina minister Łukasz Szumowski w liście do pracowników medycznych.
  • Skierowania do pracy przy epidemii. Co trzeba wiedzieć?
    Coraz więcej lekarzy otrzymuje decyzje wojewodów o skierowaniu do pracy poza swoimi miejscami pracy. Pojawiają się w związku z tym pytania, wątpliwości oraz nieporozumienia.