mp.pl to portal zarówno dla lekarzy jak i pacjentów. Prosimy wybrać:

Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Szramik: Zawód publicznego ryzyka

14.11.2014
Zdzisław Szramik
wiceprzewodniczący ZK OZZL
OZZL

Odpowiedzialnością za błędy systemowe czy wynikające z nich błędy organizacyjne nie są obarczani faktyczni winowajcy, ale z reguły lekarze, którzy w obecnym systemie prawnym odpowiadają za wszystko.

Zdzisław Szramik. Fot. Włodzimierz Wasyluk

Od tysiącleci ludzie, którzy z lepszym lub gorszym skutkiem pomagali chorym, byli otoczeni szacunkiem i powszechnym poważaniem. Kontakt z krwią, wydzielinami i wydalinami chorych ludzi, a także śmiertelne na owe czasy choroby zakaźne, powodowały, że nie każdy czuł się na siłach wykonywać taką posługę. Dlatego też ci, którzy się temu poświęcili, zawsze zajmowali wysokie miejsce w hierarchii społecznej.

Tysiące lat ukształtowały też relację chory-osoba lecząca w sposób, który nie wymagał interwencji osób trzecich. Kontakty z lekarzem, znachorem czy czarownikiem oparte były na osobistej relacji, którą cechowały zaufanie, a nawet intymność.

Oczywiście musimy mieć świadomość, że efekty leczenia na przestrzeni wieków były bardzo różne, ale ludzie też mieli świadomość, że nie wszystkie choroby są uleczalne, że nie zawsze można pomóc, że nie można poprzez nawet bardzo wyrafinowane leczenie uczynić człowieka nieśmiertelnym. Wysoka wartość zdrowia w hierarchii każdego człowieka oraz wyjątkowe umiejętności, które posiadali ludzie udzielający pomocy chorym, były przyczyną stosunkowo wysokich cen usług zdrowotnych. Powodowało to niską dostępność tych usług, zwłaszcza dla mniej zamożnych i wynikające z tego negatywne konsekwencje w wymiarze całych społeczeństw.

O tym się mówi

  • "Nie mieliśmy wyboru"
    Mieliśmy jasną dyspozycję rządowego zespołu zarządzania kryzysowego, żeby kupować każdy dostępny sprzęt, bo nikt nie wie do końca, w jakim kierunku sytuacja się rozwinie – mówi w wywiadzie dla MP.PL wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński.
  • Co z Radą NFZ i planem finansowym?
    Koszty świadczeń finansowanych przez NFZ w 2021 r. wzrosną o niemal 12% – wynika z prognoz, przygotowanych na poziomie oddziałów. Rady OW NFZ najpóźniej w poniedziałek powinny z centrali dostać do zaopiniowania projekt planu finansowego. Na razie mogą analizować jedynie stronę wydatkową.
  • Bezpieczny pacjent. A lekarz?
    Lekarze zaczynają się bać nowatorskich metod leczenia, decyzji obarczonych większym ryzykiem. Rośnie grono tych, którzy dopuszczają się świadomych zaniechań w procesie leczenia. Wszystko z obawy przed roszczeniową postawą pacjentów i ich bliskich oraz prokuraturą, tropiącą rzekome błędy lekarskie.