Rezydentów „z ulicy”, bez znajomości, nie dopuszcza się ich do pacjentów. Mogą wypełniać dokumenty, parzyć kawę, pomagać pielęgniarkom. Rezydentury miały być lekiem na nepotyzm w służbie zdrowia, ale tylko nasiliły to zjawisko i skomplikowały nam życie – mówią młodzi lekarze.
„Ceremonia Białego Fartucha” na Wydziale Nauk Medycznych Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, 29 kwietnia 2011. Fot. Przemysław Skrzydło / Agencja Gazeta