W 2016 r. wpłynęło 92,1 tys. zgłoszeń o domowej agresji, ale tylko 607 z nich od przedstawicieli ochrony zdrowia. – Lekarz musi przyjąć kilkadziesiąt osób dziennie, ma wielu pacjentów w poczekalni i musiałby porzucić wykonywane czynności, by wypełnić formularze – komentuje w „Dzienniku Gazecie Prawnej” Maciej Hamankiewicz, prezes NRL.
Prezes NRL Maciej Hamankiewicz. Fot. Przemysław Wierzchowski / Agencja Gazeta