Ministerstwo Zdrowia to dobry car, a NFZ zły bojar. Taki nieoficjalny podział ról podobał się kolejnym ministrom. Wskazując na NFZ jako źródło zła mieli na kogo zrzucić odpowiedzialność. Podobnie będzie teraz: za winnego niedociągnięć wdrażanej sieci szpitali będzie można uznać Fundusz – wskazuje dr Adam Kozierkiewicz, ekspert ochrony zdrowia.