Do dziś żaden z postulatów lekarzy ze Szpitala w Proszowicach zgłoszonych po raz pierwszy w lipcu 2017 r. nie został spełniony. W związku z tym pełna odpowiedzialność za wygaszanie pracy szpitala, planowane od 29 stycznia, spoczywa wyłącznie na władzach powiatu – oświadczył Międzyzakładowy Oddział Terenowy OZZL. Tymczasem samorządowcy liczą na „zbliżenie stanowisk wszystkich stron sporu”.

Szpital w Proszowicach. Fot. Jakub Porzycki / Agencja Gazeta