Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich dwa lata temu wprowadziło system tzw. szczupłego zarządzania, znany z branży motoryzacyjnej. Teraz mówią, że w „Oparzeniówce” wszystko chodzi jak w... toyocie – pisze „Dziennik Zachodni”.

Fot. Kornelia Głowacka-Wolf / Agencja Gazeta