mp.pl to portal zarówno dla lekarzy, jak i pacjentów — prosimy wybrać:

Byle nie w szpitalu

21.03.2019
Dziennik Gazeta Prawna

Ortodoncja, dermatologia, protetyka, chirurgia stomatologiczna, endokrynologia – to specjalizacje najbardziej oblegane przez młodych lekarzy. Nikt nie jest zainteresowany onkologią i hematologią dziecięcą, chorobami płuc dzieci czy transfuzjologią kliniczną. Niewielka jest także popularność m.in. geriatrii, hematologii, neonatologii czy medycyny ratunkowej – mimo że są to dziedziny priorytetowe - pisze "Dziennik Gazeta Prawna".

Fot. Marcin Onufryjuk / Agencja Gazeta

Konferencje MP
  • Ratownictwo 2026
    Kraków, 18–19 września
    • trudne decyzje w pediatrii ratunkowej
    • granice ratowania – aspekty prawne i odpowiedzialność
    • medycyna ratunkowa w położnictwie – wyzwania przedszpitalne
    • działania w sytuacjach dużego zagrożenia
    • hipotermia terapeutyczna noworodków – współczesne standardy postępowania
  • Otyłość 2026
    III Krajowa Konferencja Szkoleniowa Kraków, 25–26 września
  • Medycyna sportowa 2026
    Obejrzyj wykłady
    • fizjologia wysiłku i bioenergetyki mięśni
    • NSLPZ oraz GKS w sporcie wyczynowym i aktywności fizycznej
    • sport osób z niepełnosprawnościami narządu ruchu, wzroku oraz słuchu
    • zawiłości legislacyjne w międzynarodowej oraz krajowej medycynie sportowej
    • ortopedia, traumatologia i rehabilitacja w medycynie sportowej
O tym się mówi
  • "No i to jest płacone"
    Wstępne wyniki kontroli NIK potwierdzają nieprawidłowości w szpitalach dotyczące m.in. czasu pracy lekarzy i kominów zarobkowych. Na pewno nie można udawać – a niestety premier Donald Tusk najwyraźniej to robi – że mamy do czynienia z jakimś nowym zjawiskiem i nowym problemem.
  • "Problemem jest upowszechnienie kontraktów"
    Wiedza, ile zarabiają konkretni lekarze, nie jest potrzebna do kontrolowania efektywności wydatkowania środków publicznych – podkreśla dr n. ekon. Małgorzata Gałązka-Sobotka.
  • Nie jednogłośnie, ale bez głosu sprzeciwu
    Z naszych informacji wynika, że do Senatu ustawa idzie z jasnym przekazem: żadnych poprawek. Jeśli trzeba będzie, ewentualne korekty „wprowadzi się” potem. Chodzi o to, by prezydent Karol Nawrocki musiał podjąć decyzję jak najszybciej.