- Sprawa trafi do sądu - zapowiada dyrektor medyczny placówki doktor Janusz Chybicki. - Żaden dyrektor nie może sobie pozwolić na to, żeby przejść do porządku dziennego nad taką sytuacją. Jest to połowa miesięcznych przychodów oddziału chirurgicznego - wyjaśnia dyr. szpitala Grzegorz Sut.