Jak donosi "Dziennik Gazeta Prawna", minister zdrowia chce, by od przyszłego roku wartości umów szpitali z Narodowym Funduszem Zdrowia zależne były m.in. od wyników ankiet badających satysfakcję pacjentów z leczenia. - Warto wesprzeć te placówki, które dbają o pacjentów - tłumaczy Ewa Kopacz. Na wysokość kontraktu wpływ miałyby także: długość kolejek, jakość sprzętu, stosunek lekarzy do chorych i efekty leczenia.