Donośny dźwięk związkowych rąbek i gwizdków ma przypominać władzom Dąbrowy Górniczej, że salowe z tamtejszego Szpitala Specjalistycznego im. Szymona Starkiewicza wciąż czekają na rozwiązanie problemu. Kobiety od blisko dwóch tygodni prowadzą protest okupacyjny w dąbrowskim magistracie. - Weekend minął spokojnie. Salowe widziały się z rodzinami, które przyszły przed urząd, ale tylko z pewnej odległości, ponieważ nie mogły opuścić budynku – mówi Elżebieta Żuchowicz, przewodnicząca szpitalnej "Solidarności".