Większość placówek medycznych już wyczerpała limity świadczeń, dlatego pacjenci są odysłani do kolejki na przyszły rok. Jednak znajdują na to sposób - czytelnik "Dziennika Polskiego" po wyjściu z imprezy, na której wypił sporą ilość alkoholu, zwinął się w kłębek i położył w pobliżu przystanku tramwajowego w centrum Krakowa. Przechodnie wezwali karetkę, ta zawiozła go do szpitala, gdzie w ciągu trzech dni wykonano komplet badań. Jak się zresztą okazało, potrzebnych.