Fundacja Noblowska zdecydowała w poniedziałek wieczorem, że Ralph Steinman - jeden z trzech tegorocznych laureatów Nobla w dziedzinie medycyny - pozostanie laureatem, mimo że zmarł trzy dni przed ogłoszeniem przyznania mu tego wyróżnienia. "Nagrodę Nobla przyznano Ralphowi Steinmanowi w dobrej wierze, zakładając, że laureat żył" - orzekła Fundacja, mimo że statut wyklucza przyznawanie nagród pośmiertnie.