"Powoli powstaje grupa ludzi, w tym kolegów pracujących na emeryturze, która odchodzi od zawodu. Państwo stać na to beztrosko, nie mamy żadnej skutecznej formy protestu wobec następstw nieodpowiedzialnych decyzji rządu. Praca w obecnych warunkach jest niemożliwa: winę za to ponoszą ustawodawcy i urzędnicy" - napisała lekarka z 23-letnim stażem w liście do TOK FM.