Skończyła się turystyka cenowa, zaczęła się turystyka dostępnościowa. Kiedyś chorzy chodzili od apteki do apteki, porównując ceny, teraz - gdy ceny wszędzie są takie same - szukają miejsc, w których poszukiwane przez nich leki w ogóle są dostępne - donosi "Dziennik Gazeta Prawna". Apteki w obawie przed wahaniami cen wynikającymi ze zmiany co w miesiąca listy refundacyjnej zamawiają mniej leków.