Przewodniczący OZZL Krzysztof Bukiel po wtorkowej manifestacji pod resortem zdrowia i spotkaniu z wiceministrem Neumannem nie ma złudzeń. Związkowcy szykują się do akcji masowych zwolnień ze szpitali.
– Podczas białego szczytu obiecano nam, że będziemy zarabiali 11 tys. zł. To nie jest ministerstwo zdrowia, tylko ministerstwo kłamstwa! – grzmiał wczoraj z trybuny ustawionej przed gmachem resortu Zdzisław Szramik, wiceprzewodniczący OZZL.
W pikiecie przy ul. Miodowej uczestniczyło ok. 50-60 osób. Za sceną, z której kolejno przemawiali przedstawiciele Zarządu Krajowego OZZL, związkowcy ustawili manekiny w lekarskich kitlach. Jak tłumaczyli, to symbol tego, do czego doprowadzi obecna polityka zdrowotna: w szpitalach zamiast lekarzy i pielęgniarek będą manekiny, bo na prawdziwy personel medyczny zabraknie pieniędzy.