Statystycznie na trzech ubezpieczonych w ZUS składki zdrowotne na leczenie płaci dwóch. Jeden kuruje się na koszt budżetu - pisze "Dziennik Gazeta Prawna". Wśród tych, którym prawo do nieodpłatnego leczenia z własnej kieszeni finansują pozostali podatnicy, są m.in. bezrobotni, nianie, duchowni, funkcjonariusze w służbie kandydackiej, osoby przebywające na urlopach wychowawczych, osoby korzystające z pomocy społecznej oraz kombatanci. Z kolei ponad 93% firm płaci należności w minimalnej wysokości.