Nowe fantomy na Gdańskim Uniwersytecie Medycznym potrafią kaszleć, łzawić, mrugać oczami, krwawić, a nawet odpowiadać na pytania zadawane przez personel. Niektóre, te najnowocześniejsze, reagują na podane leki. Otwarta 7 listopada przez marszałka Mieczysława Struka i rektora GUMed prof. Janusza Morysia Pracownia Symulacji Medycznej w odrestaurowanym Budynku nr 1 przy. ul. Dębinki 7 wyposażona jest w kilkudziesięciu takich plastikowych pacjentów. Koszt jednego sięga nawet 150 tys. zł. Na tego rodzaju fantomach uczyć się będzie w Gdańsku około 270 studentów rocznie.