
Etyk z UJ w tekście na swoim blogu ubolewa, że protest 140 lekarzy z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Częstochowie poparł samorząd lekarski. „Najwyższy czas zreformować chorą korporację medyczną, opartą na wszechmocnym i aroganckim monopolu” – grzmi Jan Hartman.
„Oto lekarze skrzyknęli się i z pełnym poparciem Naczelnej Izby Lekarskiej w Warszawie oraz Okręgowej Izby Lekarskiej w Częstochowie masowo złożyli wypowiedzenia, narażając swój szpital na kompletny paraliż. Z końcem roku odejdą od łóżek pacjentów. Chyba że dyrektor ugnie się przed ich żądaniami – wtedy łaskawie wycofają oświadczenia” – opisuje Hartman. Według niego to „po prostu szantaż – i to z błogosławieństwem najwyższych władz samorządu lekarskiego. Co więcej, ta druga (niecała) połowa lekarzy, która postanowiła nadal pracować, została przez samorząd lekarski postawiona w nader niekorzystnym świetle”.
Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta