Pacjenci uciekają do ościennych szpitali i przychodni, po mieście krążą mrożące krew w żyłach historie – tak "Tygodnik Podhalański" opisuje sytuację w szpitalu w Nowym Targu, z którego w sierpniu odeszło 15 specjalistów. Dyrekcja odrzuca wszystkie zarzuty.
Szpital im. Jana Pawła II w Nowym Targu. Fot. Marek Podmokły / Agencja Gazeta
15 specjalistów z oddziałów wewnętrznego i internistyczno-kardiologicznego Podhalańskiego Szpitala Specjalistycznego im. Jana Pawła II w Nowym Targu złożyło wypowiedzenia w proteście przeciw planom połączenia tych oddziałów.
Lekarze, którzy odeszli z Nowego Targu, pracują m.in. w Zakopanem i w Rabce. – W Zakopanem jest zupełnie inna atmosfera, człowiek jest doceniany przez dyrekcję, można skupić się na pracy, na pacjentach – mówi jeden z nich.