Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

"Bez zwiększenia lekarskich wynagrodzeń nie da się ograniczyć czasu pracy"

05.02.2014
Dziennik Gazeta Prawna

Resort zdrowia chce, żeby medycy pracowali krócej i mieli więcej czasu dla pacjentów. Bez dodatkowych pieniędzy pomysłu nie uda się zrealizować – dowodzi „Dziennik Gazeta Prawna”.

MZ chce ograniczenia czasu pracy lekarzy. Zdaniem dyrektorów szpitali pomysł upadnie z powodu braku specjalistów. Resort na razie rozesłał do szpitali ankietę dotyczącą form zatrudnienia lekarzy. – Ministerstwo pytało, czy stosujemy zakaz konkurencji i ilu osób on dotyczy – mówi „DGP” Maria Ilnicka-Mądry, dyrektor Szpitala Klinicznego nr 1 w Szczecinie.

Fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta

OZZL wezwał ministra zdrowia do natychmiastowego wprowadzenia administracyjnego ograniczenia czasu pracy dla każdego lekarza w Polsce do 48 godzin tygodniowo bez względu na liczbę miejsc pracy i formę zatrudnienia. Taki maksymalny tygodniowy wymiar czasu pracy przewiduje unijna dyrektywa w tej sprawie. Dzisiaj, jak wynika z danych inspekcji pracy, lekarze często przekraczają limity, a rekordzista przepracował w szpitalu bez wymaganej przerwy na odpoczynek 103 godziny.

Czesław Miś z OZZL tłumaczy: – Lekarze podpisują ze szpitalami kilka rodzajów umów. Oprócz tej o pracę zawierają także umowę-zlecenie, a także kontrakty, w których występują jako indywidualna praktyka lekarska, a także jako podwykonawca zatrudniany przez zewnętrzny podmiot, z którym szpital zawarł porozumienie.

W ten sposób można pracować nieprzerwanie przez kilka dni, obchodząc przepisy o dobowym i tygodniowym odpoczynku. O zmianę prawa apeluje Państwowa Inspekcja Pracy. – Problem świadczenia ciągłej pracy w tym samym miejscu na podstawie kilku różnych umów stwierdziliśmy aż w 250 skontrolowanych placówkach – podkreśla Danuta Rutkowska, rzeczniczka PIP.

O tym się mówi

  • Rezydenci mają rację
    Dzisiaj zadanie mówienia przedstawicielom władzy jak faktycznie jest: wprost, bez żadnego ceremoniału i bez oglądania się na konsekwencje wzięli na siebie rezydenci. Teoretycznie najsłabsza, a na pewno dotychczas najmniej szanowana grupa pracowników systemu ochrony zdrowia.
  • Powrót do wypowiadania opt-outów
    OZZL, Porozumienie Rezydentów OZZL i samorząd lekarski zgodnie wzywają lekarzy do ograniczenia czasu pracy i wypowiadania klauzuli opt-out. Już w tej chwili, żeby skutki byy widoczne w październiku.
  • Szantaż, mobbing, poniżanie
    To część nagannych zachowań, z którymi w swojej pracy spotykają się lekarze. Ich sprawcami są przełożeni lub osoby mające z innego tytułu wyższą pozycję zawodową. Bardzo często – również lekarze. OZZL chce powstania specjalnej grupy, która zajmie się „karygodnymi relacjami w środowisku lekarskim”.