
Przedsiębiorcy skarżą się, że inwestowanie w tym sektorze przypomina rosyjską ruletkę. Np. w tegorocznym wyścigu o kontrakty preferowane będą wieloprofilowe szpitale (leczące kompleksowo), na czym stracą szpitale prywatne oraz niewielkie lecznice powiatowe – czytamy w „Pulsie Biznesu”.
- Ostatnie zmiany prawne, które premiują kompleksowe placówki, czyli duże i wieloprofilowe szpitale, mogą — jeśli spełni się czarny scenariusz – ograniczyć, a nawet zlikwidować konkurencję na rynku. A to przecież dzięki konkurencji w ciągu ostatnich kilku lat szpitale zaczęły się modernizować i rozwijać. (...) Trudno wydawać dziesiątki milionów złotych na nowy szpital, który później może liczyć na co najwyżej trzyletni kontrakt z NFZ. – mówi Adam Roślewski, założyciel Grupy Nowy Szpital
- Krew w żyłach inwestorów zmroziły też ostatnio zapowiedzi PiS, które po wygranych wyborach chce znacjonalizować służbę zdrowia. Nic więc dziwnego, że inwestorzy bardzo ostrożnie podchodzą do nowych projektów – podkreśla Marek Wójcik, ekspert Związku Powiatów Polskich