Pacjenci częściej niż przed trzynastoma laty deklarują, że padli ofiarą różnego rodzaju pomyłek i zaniedbań lekarskich.
Czterech na dziesięciu polskich użytkowników internetu odwiedza strony poświęcone tematyce medycznej – wynika z badania firmy Gemius. W kategorii "publikacje specjalistyczne" konkurencję dystansuje portal Medycyny Praktycznej mp.pl - m.in. dzięki uruchomieniu serwisów dla pacjentów.
Tylko co ósma (13%) starsza osoba w wieku powyżej 65 lat oceniła w ankiecie GUS swój stan zdrowia jako co najmniej dobry; 45% zadeklarowało, że jest "taki sobie" - ani dobry ani zły, a pozostałe 42% określiła go jako zły lub bardzo zły.
W 2013 r. w co trzecim gospodarstwie domowym przynajmniej jedna osoba co najmniej raz skorzystała z prywatnych usług medycznych – podaje GUS. Przyczyny? Przede wszystkim kolejki w placówkach finansowanych przez NFZ.
Wyniki kolejnych internetowych badań potwierdzają, że lekarze oceniają źle lub bardzo źle działalność swojego samorządu. Najgorsze oceny zbiera Naczelna Izba Lekarska.
Niekwestionowanym liderem, jeśli chodzi o wagę innowacyjnych rozwiązań, pozostaje zdrowie - wynika z „Raportu 3M Innowacyjny Polak 2014”.
Nowa premier Ewa Kopacz ma mniej przeciwników niż ustępujący szef rządu Donald Tusk. Ale aż 32% z nas nie wie, co o niej myśleć – wynika z sondażu IBRIS dla "Rzeczpospolitej".
Od 15 września do 15 grudnia na terenie całego kraju jest przeprowadzane Europejskie Ankietowe Badanie Zdrowia (EHIS), którego celem jest poznanie obecnej sytuacji zdrowotnej mieszkańców Polski i jej uwarunkowań, w powiązaniu z charakterystyką demograficzno-społeczną, sytuacją zawodową i miejscem zamieszkania - informuje Główny Urząd Statystyczny.
Zaprezentowane w poniedziałek badanie CBOS wykazało, że połowa Polaków (51%) waży za dużo. Co trzeci Polak ma nadwagę (34%), a co piąty (17%) - jest otyły. Nieco mniej niż połowa badanych (46%) ma prawidłową wagę, a tylko nieliczni (3%) - niedowagę.
Wprawdzie większość dorosłych twierdzi, że odżywia się zdrowo oraz że ich dieta jest zbilansowana, tzn. zawiera właściwą ilość składników pokarmowych, jednak ponad połowa ma nadwagę, w tym blisko jedną piątą stanowią otyli.
Marszałek Sejmu Ewa Kopacz, była minister zdrowia i być może przyszła premier, cieszy się zaufaniem 35% badanych. Jednocześnie nie ufa jej 32% ankietowanych. Tymczasem obecnego szefa resortu zdrowia Bartosza Arłukowicza darzy zaufaniem 20% Polaków, a nieufność budzi on u 32% respondentów.
81% Polaków twierdzi, że odżywia się zdrowo. Polacy są też coraz uważniejszymi konsumentami – 69% często sprawdza datę ważności i skład produktów.
Ponad połowa ankietowanych internautów uważa, że szpital może leczyć lepiej nawet w obecnej sytuacji finansowej – wynika z dyskusji na stronie twojnajlepszyszpital.pl. Co zdaniem uczestników badania decyduje o jakości leczenia?
W ciągu roku poprzedzającego badanie przeprowadzone przez Centrum Badania Opinii Społecznej w dniach 3–9 lipca niemal co trzeci Polak (30%) stosował jakąś dietę, w tym co czwarty (26%) był na jakiejś diecie eliminacyjnej.
W ciągu sześciu miesięcy poprzedzających sondaż 87% badanych korzystało ze świadczeń zdrowotnych z powodu choroby lub stanu zdrowia swojego lub dziecka, ze świadczeń takich nie korzystało 13% ankietowanych - wynika z czerwcowego sondażu CBOS.
W ciągu 2 lat zwiększył się - z 19 do 28% - odsetek osób zadowolonych z działania służby zdrowia; w dalszym ciągu jednak dwie trzecie ankietowanych ocenia ją krytycznie - wynika z sondażu CBOS.
Zdecydowana większość badanych Polaków (92%) negatywnie ocenia zjawisko nepotyzmu w instytucjach publicznych, czyli faworyzowanie (promowanie) członków rodziny, przyjaciół albo znajomych przy obsadzaniu stanowisk, rozdziale dóbr czy rozdawaniu godności w instytucjach publicznych.
W ciągu ostatnich 2 lat istotnie poprawiły się opinie na temat innowacyjności systemu opieki zdrowotnej - wynika z sondażu przeprowadzonego przez CBOS.
Ponad połowa badanych sądzi, że należy utrzymać lekarskie prawo do sprzeciwu sumienia – wynika z badań przeprowadzonych przez IBRiS Homo Homini.
Propozycje ministra Arłukowicza mogą wręcz wydłużyć czas oczekiwania na wizytę do niektórych specjalistów – uważają pacjenci.