Corhydron - preparat, w którym zamiast hydrokortyzonu może znajdować się suksametonium - zostanie skontrolowany. Nie ma pewności, czy po kontroli fiolki ponownie nie trafią na rynek. Instytut Leków wyrywkowo zbada kilka procent fiolek z każdej partii; to kilkaset próbek z kilku tysięcy. Niestety, przebadanie każdej ampułki i fiolki jest niemożliwe.
Rzecznik Praw Dziecka Ewa Sowińska zwróciła się do ministra zdrowia Zbigniewa Religi z prośbą o wpisanie preparatów zarejestrowanych do leczenia dzieci cierpiących na zespół nadpobudliwości psychoruchowej (ADHD), tj. odpowiednich leków psychostymulujących i selektywnych inhibitorów wychwytu noradrenaliny, na listę leków refundowanych.
Według wstępnych wyników kontroli w Jelfie, do pomylenia Corhydronu z niebezpiecznym specyfikiem doszło na ostatnim etapie produkcji - w magazynie, w którym lek czekał na dopuszczenie do sprzedaży - powiedział wiceminister zdrowia Bolesław Piecha, który był gościem "Sygnałów Dnia" w Programie 1 Polskiego Radia.
Prezes Rady Ministrów RP Jarosław Kaczyński nakazał wstrzymanie produkcji w jeleniogórskich Zakładach Farmaceutycznych "Jelfa" S.A.
Główny Inspektor Farmaceutyczny zdecydował o wstrzymaniu sprzedaży Corhydronu na terenie całego kraju - informuje rzecznik Ministerstwa Zdrowia Paweł Trzciński. Stało się to w dzień po ujawnieniu informacji, że zawartość niektórych fiolek leku oznaczonych tą nazwą może być niebezpieczna dla zdrowia, a nawet życia.
Na podwyżki dla służby zdrowia i szkolnictwa posłowie planują przeznaczyć prawie pół miliarda złotych więcej, niż przewiduje przyszłoroczny budżet - pisze "Rzeczpospolita". Parlamentarzyści proponują, by minister finansów ściągnął więcej pieniędzy na przykład z podatku od gier i obciął wydatki na obsługę zadłużenia kraju.
Bolesław Piecha przyznał, że część fiolek z suksametonium błędnie oznaczonych jako Corhydron trafiła do sprzedaży w aptekach. Wiceminister zdrowia potwierdził też informację TVN24, że na rynek trafiło więcej niż jedna partia Corhydronu, w których mogło dojść do podobnych pomyłek. Piecha powiedział, że w obiegu znalazło się kilka partii Corhydronu, z których zostały przebadane dwie.
Według rzecznika Dolnośląskiej Izby Aptekarskiej, Jerzego Piekarskiego, partia nr 010705 preparatu Corhydron - w której znalazły się błędnie oznaczone fiolki z suksametonium, trafiła wyłącznie do szpitali. Rzecznik twierdzi, że ampułki z tej serii, pochodzącej z 2005 roku, nigdy nie były sprzedawane w aptekach. Wyjaśnia, że są to bardzo duże ampułki, przeznaczone wyłącznie dla służby zdrowia, a nie dla detalicznego odbiorcy.
Minister zdrowia Zbigniew Religa odda się do dyspozycji Prezesa Rady Ministrów - dowiedziało się RMF FM. Stało się to w dzień po ujawnieniu informacji o tym, że na rynek trafiło przypuszczalnie ponad 6 tys. fiolek preparatu Corhydron (Jelfa), z których część, zamiast hydrokortyzonu, zawierała suksametonium.
Ponieważ preparat Corhydron jest jedynym zarejestrowanym w Polsce preparatem hydrokortyzonu przeznaczonym do podawania dożylnego, Medycyna Praktyczna zwróciła się do ekspertów w dziedzinach, w których lek ten jest stosowany, z pytaniem o możliwość jego zastąpienia innymi kortykosteroidami. Uzyskaliśmy następujące odpowiedzi...
Po wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie (sygn. VII SA/Wa575/06) minister zdrowia musi ponownie rozpatrzyć wniosek konecrnu Pfizer o dopuszczenie do postępowania w sprawie rejestracji maxigry, polskiego odpowiednika viagry. Dotychczas resort sprzeciwiał się argumentując, że producent oryginalnej viagry nie miał w tym interesu prawnego.
Szpital Wojewódzki im. Św. Łukasza uruchomił po modernizacji angiograf. Aparat, oprócz badań koronarograficznych pozwala na wykonywanie zabiegów koronaroplastycznych, szczególnie po zawale mięśnia sercowego.
Sąd Rejonowy nie uznał prawa 700 pracowników szpitala wojewódzkiego w Tarnowie do premii, tzw. trzynastek, ale ci nie składają broni. Część personelu medycznego szpitala św. Łukasza zapowiada apelację.
Lekarze z Wojewódzkiego Szpitala Dziecięcego w Toruniu rozpoczeli strajk. Placówka będzie przyjmowała pacjentów tylko w stanie zagrożenia życia. Najbliższy szpital, który może pomóc chorym dzieciom, znajduje się w Bydgoszczy.
U połowy chorych przy wypisie ze szpitala stwierdza się pojawienie się lub pogłębienie niedożywienia, co zwiększa ryzyko wystąpienia nowych chorób, powikłań, a nawet śmierci - informuje "Życie Warszawy".
Ponieważ polscy lekarze coraz częściej wyjeżdżają za pracą na Zachód, naszych pacjentów mogliby leczyć zza wschodniej granicy. Jednak Białorusini czy Ukraińcy nie są zainteresowani pracą nawet za kilka tysięcy złotych - pisze "Rzeczpospolita".
W ostatnim roku na rynek trafiło przypuszczalnie ponad 6 tys. fiolek preparatu Corhydron 250 (Jelfa), z których część, zamiast hydrokortyzonu, zawierała suksametonium - pisze "Dziennik".
Podczas gdy politycy dyskutują o zakazie aborcji i ograniczeniu antykoncepcji, w Polsce kwitnie podziemie aborcyjne oparte na środkach rozkurczowych, które moga być niebezpieczne dla zdrowia, a nawet życia - donosi "Gazeta Wyborcza".
Kilkudziesięciu posłów PiS, LPR oraz Ruchu Ludowo-Narodowego pracuje nad projektem ograniczającym używanie tabletek antykoncepcyjnych i prezerwatyw. Pomysł powstaje w ramach pakietu ustaw składających się na "Narodowy program wspierania rodziny", którym rząd zajmie się w przyszłym roku.
Od stycznia łódzkie pogotowie będzie wysyłać do chorych karetki bez lekarzy, tylko z ratownikami. To pierwszy taki przypadek w Polsce. Pozwala na to uchwalona niedawno ustawa o ratownictwie medycznym. Przewiduje ona, że w pogotowiu będą działać dwa rodzaje zespołów - specjalistyczne i standardowe. W tych pierwszych muszą jeździć lekarze, w drugich mogą ich zastępować ratownicy.