Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Czy za dużo dobrego cholesterolu-HDL też szkodzi?

Pytanie nadesłane do redakcji

Ostatnio wykonałem sobie badania krwi i stwierdzono iż mam podwyższony poziom dobrego cholesterolu HDL-82,99 (norma od 35-60). Całkowity cholesterol wyniósł 245, gdzie wartości refundowane to od 140 do 200. Lekarz rodzinny zapisał mi lek o nazwie Torvacard 20. Z jakiego powodu mogła powstać podwyższona wartość całkowitego cholesterolu. Nie palę papierosów, z alkoholu piję tylko piwo. Fast-foodów nie jadam w ogóle. Pijam dwie filiżanki kawy dziennie. Czy za dużo dobrego cholesterolu-HDL też szkodzi? Z czego mam zrezygnować? Staram się wszędzie chodzić pieszo, chociaż mam samochód. Mam 40 lat. Mój brat w wieku 42 lat miał zawał, ale palił papierosy itd. Czy w ogóle mam wyeliminować mięso wieprzowe z menu, smażone jajka. Proszę o poradę.

Odpowiedział

lek. med. Krzysztof Rewiuk
Katedra Chorób Wewnętrznych i Gerontologii
Uniwersytet Jagielloński Collegium Medicum

Cholesterol frakcji HDL uchodzi powszechnie za "dobry cholesterol"; jego duże stężenie ma działanie ochronne zmniejszające ryzyko miażdżycy. U mężczyzn za dolną granicę normy uznaje się obecnie 40 mg/dl (1,0 mmol/l), górnej granicy nie określono, wartości >70 mg/dl (>1,8 mmol/l) mają w sposób szczególny zmniejszać ryzyko sercowo-naczyniowe. Do przyczyn umiarkowanego wzrostu HDL należą m.in.: redukcja masy ciała, regularna aktywność fizyczna, umiarkowane spożycie alkoholu. W przypadku wyższych wartości za przyczynę uznaje się wrodzone mutacje genetyczne w zakresie enzymów odpowiedzialnych za metabolizm poszczególnych frakcji lipoprotein. Ta tzw. hiperalfalipoproteinemia choć stanowi zaburzenie genetyczne nie skutkuje żadnymi objawami chorobowymi, a wręcz przeciwnie uchodzi za mutację korzystną zmniejszającą ryzyko sercowo-naczyniowe i wydłużającą życie. W związku z powyższym duże stężenie cholesterolu HDL nie wymaga obniżania i nie stanowi podstawy do włączania żadnego leczenia. Opisano wprawdzie przypadki zwiększonego ryzyka sercowo-naczyniowego u osób z wybranymi mutacjami genowymi i szczególnie dużym stężeniem HDL (>120 mg/dl), dotyczą one jednak głównie osób rasy żółtej.

Stwierdzone u Pana duże stężenie cholesterolu całkowitego jest przynajmniej częściowo związane z większym stężeniem HDL i dlatego sam w sobie nie stanowi podstawy do włączania leków. Decyzja o wdrożeniu leczenia farmakologicznego zaburzeń lipidowych opiera się na dość złożonym algorytmie, który możemy podzielić na dwie fazy. W pierwszej lekarz powinien określić całkowite ryzyko sercowo-naczyniowe u danej osoby, uwzględniając jej płeć, wiek, wartość ciśnienia tętniczego, stężenie całkowitego cholesterolu i fakt palenia tytoniu. Na podstawie powyższych danych i z wykorzystaniem tabel właściwych dla danego obszaru geograficznego można przewidzieć ryzyko zgonu z przyczyn sercowo-naczyniowych w ciągu najbliższych 10 lat. W ostatnich wytycznych podkreśla się dodatkowe (korzystne) znaczenie modulujące dużego stężenia HDL (ryc. 1). Jeżeli nie choruje Pan na nadciśnienie, to Pana ryzyko sercowonaczyniowe wynosi obecnie między 0 a 1%. Właściwą decyzję dotyczącą włączenia leku podejmujemy jednak dopiero na podstawie stężenia cholesterolu LDL ("złego"). Choć nie podał Pan swojego poziomu LDL, przy ryzyku sercowo-naczyniowym ≤1% w rachubę wchodzi u Pana brak interwencji lub modyfikacja stylu życia (ryc. 2). Opierając się na przedstawionych danych nie widzę zatem u Pana podstaw do rozpoczynania farmakoterapii zaburzeń lipidowych.

Niezależnie od powyższych kalkulacji proszę pamiętać, że zawał serca u męskiego krewnego w pierwszej linii poniżej 55. roku życia stanowi niepodlegający modyfikacji czynnik ryzyka sercowo-naczyniowego. Sytuacja taka powinna skłonić do unikania innych czynników ryzyka (palenie tytoniu, otyłość), wykorzystywania niefarmakologicznych metod redukcji ryzyka (dieta DASH, aktywność fizyczna), ścisłej kontroli istniejących obciążeń (nadciśnienie tętnicze, cukrzyca, niekorzystny profil lipidowy) i wreszcie do regularnej kontroli lekarskiej.

Ryc. 1. Karta ryzyka sercowo-naczyniowego SCORE do użycia w rejonach o dużym ryzyku dla pacjentów ze stężeniem HDL 0,8 mmol/l i 1,8 mmol/l.

(kliknij, by powiększyć)

Ryc. 2. Postępowanie w zależności od ryzyka sercowo-naczyniowego wg SCORE i stężenia cholesterolu LDL.

Piśmiennictwo:

ESC/EAS Guidelines for the management of dyslipidaemias. Eur. Heart J. 2011; 32: 1769?1818.

01.03.2013

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?