Prof. Bogdan Koczy, szef Wojewódzkiego Szpitala Chirurgii Urazowej w Piekarach Śląskich, tłumaczy, że, by rozładować kolejki oczekujących na operację stawu biodrowego, wystarczy z listy usunąć tych, którzy jej aż tak nie potrzebują. – Liczby oczekujących na endoprotezoplastykę są sztucznie zawyżane. Często pacjent z niewielkimi zmianami zwyrodnieniowymi, które mogą być jeszcze leczone zachowawczo, już jest zapisywany na kolejkę do leczenia operacyjnego – mówi prof. Koczy.