prof. dr hab. n. med. Franciszek Kokot1, dr hab. n. med. Lidia Hyla-Klekot2, dr n. med. Robert Drabczyk3,
prof. dr hab. n. med. Magdalena Durlik4, prof. dr hab. n. med. Marian Klinger5, prof. dr hab. n. med. Bolesław Rutkowski6 1 Katedra i Klinika Nefrologii, Endokrynologii i Chorób Przemiany Materii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, 2 Chorzowskie Centrum Pediatrii i Onkologii, 3 Szpital Wojewódzki w Bielsku-Białej, 4 Klinika Medycyny Transplantacyjnej i Nefrologii Instytutu Transplantologii im. Prof. Tadeusza Orłowskiego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, 5 Katedra i Klinika Nefrologii i Medycyny Transplantacyjnej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, 6 Katedra i Klinika Nefrologii, Transplantologii i Chorób Wewnętrznych Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego
Trzech na czterech Polaków chce ujęcia zarobków lekarzy w karby. Sami lekarze podkreślają, że nagłaśniane przez media przypadki to wyjątki, a milionowe angaże pozostają poza zasięgiem większości z nich. Jednym z kluczowych problemów pozostaje zaś czas pracy lekarzy.
Analizę tego, co minister zdrowia, wspierana przez współpracowników, powiedziała, należałoby poprzedzić pytaniem ogólnym o wiarygodność. W dwóch zresztą wymiarach.
Maksymalnie 40 tys. zł brutto dla lekarza za pracę w wymiarze jednego etatu – to część pakietu naprawczego, jaki przedstawiła minister zdrowia. Propozycje resortu zdrowia brzmią boleśnie znajomo. Duża część z nich była omawiana publicznie już ponad roku temu, jeszcze w czasie, gdy ministrem zdrowia była Izabela Leszczyna.