Znowelizowany Kodeks etyki lekarskiej – komentarz

21.07.2025

Skróty: AI (artificial intelligence) – sztuczna inteligencja, KEL – Kodeks etyki lekarskiej, TIP – Towarzystwo Internistów Polskich

Jak cytować: Pawlikowski J.: Znowelizowany Kodeks etyki lekarskiej – komentarz. Med. Prakt., 2025; 7-8 (supl.): e2–e14

Pobierz pdf

Zobacz także: Kodeks etyki lekarskiej (od 1 stycznia 2025 r.)

Wprowadzenie

Pierwszego stycznia 2025 r. weszły w życie postanowienia znowelizowanego Kodeksu etyki lekarskiej (KEL) uchwalonego przez Nadzwyczajny XVI Krajowy Zjazd Lekarzy, który odbył się 18 maja 2024 r. w Łodzi.1 Zmiany w KEL były oczekiwane już od kilku lat. Ostatnią nowelizację przyjęto w 2003 r., a od tego czasu zmieniły się istotnie okoliczności wykonywania praktyki lekarskiej (upowszechnienie internetu, mediów społecznościowych, teleporad). Należy z uznaniem przyjąć efekty prac związanych z nowelizacją, które wymagały wypracowania konsensusu pomiędzy różnymi oczekiwaniami i punktami widzenia. Podobny zresztą cel przyświecał pierwszemu nowożytnemu kodeksowi etycznemu opracowanemu przez Thomasa Percivala (1740–1804), który w ten sposób chciał stworzyć aksjologiczną platformę efektywnej współpracy wszystkich osób zajmujących się pacjentem.2

Kodeks odgrywa istotną rolę w praktyce lekarskiej, konkretyzując w swoich normach troskę o dobro chorego, respektowanie praw pacjentów i dbanie o godność zawodu, a także kształtując właściwe postawy lekarzy przez wskazywanie zarówno prawidłowych reguł postępowania, jak i konsekwencji dyscyplinarnych, jakie grożą za jego naruszenie. Pogwałcenie tych norm może bowiem stanowić przewinienie zawodowe, o którym mowa w art. 53 ustawy z dnia 2 grudnia 2009 r. o izbach lekarskich, i skutkować postępowaniem w zakresie odpowiedzialności zawodowej i sankcjami dyscyplinarnymi. Dodać również należy, że chociaż KEL nie jest źródłem prawa w rozumieniu Konstytucji RP, to ustawa o izbach lekarskich w art. 5 wskazuje, że zadaniem samorządu jest (w szczególności) ustanawianie zasad etyki lekarskiej i dbanie o ich przestrzeganie, a zatem normy zawarte w KEL nie mogą być pomijane w procesie stanowienia i stosowania prawa.

Rewolucja czy ewolucja?

Wprowadzone zmiany są raczej ewolucyjne niż rewolucyjne. Poszerzają i aktualizują dotychczasowe unormowania, uwzględniając znaczne i dynamiczne zmiany w okolicznościach wykonywania zawodu lekarza. Zachowano zasadniczy układ i założenia dokumentu. Widoczna jest również ciągłość aksjologiczna. Dlatego należy mówić o nowelizacji KEL, a nie o nowym akcie. Dokument jest obecnie bardziej uporządkowany i przejrzysty oraz uwzględnia kilka nowych ważnych kwestii, takich jak np. korzystanie ze sztucznej inteligencji (AI), teleporady, informowanie o praktyce w mediach społecznościowych. Należy pozytywnie ocenić większość wprowadzonych zmian oraz wysiłek związany z uzgadnianiem ostatecznego brzmienia treści poszczególnych przepisów. Przyjęcie nowej wersji KEL przez ponad 90% delegatów udowodniło, że etyka zawodowa może łączyć osoby zaangażowane w opiekę nad pacjentem, a kodeksy zawodowe są dla nich ważnym punktem odniesienia, choć dla wysokiego poziomu poparcia nie bez znaczenia było zapewne również odstąpienie od nowelizacji artykułów budzących największe emocje. Niektóre wprowadzone zmiany są jednak niekonsekwentne, niosą ryzyko różnych interpretacji, a pojedyncze mogą budzić zastrzeżenia i wymagają doprecyzowania lub szybkiej nowelizacji.

Zmiany formalne

Znowelizowany KEL zawiera nieco zmian formalnych, przede wszystkim dotyczących numeracji i terminologii. Nowa wersja zawiera więcej artykułów (83) niż poprzednia (78). Częściowo jest to konsekwencja wprowadzenia nowych artykułów, ale przede wszystkim formalnego uporządkowania wcześniejszej numeracji. W części ogólnej nie ma zbyt wielu zmian – jedynie w art. 3 poszerzono zakazane przesłanki dyskryminacji o orientację seksualną pacjenta (obok płci), co wydaje się efektem wpływu aktualnych trendów kulturowych. Więcej zmian wprowadzono w części szczegółowej. Szkoda, że nie skorzystano z okazji, aby bardziej logicznie uporządkować kolejność poszczególnych rozdziałów w części szczegółowej (np. kwestie związane ze stanami terminalnymi poprzedzają zagadnienia związane z prokreacją). W znowelizowanym KEL zdecydowano się na wprowadzenie pewnych zmian językowych. Wiele z nich jest słusznych, uwzględnia ewolucję języka oraz koryguje nieścisłości (np. zamiana „reanimacja” na „resuscytacja”). W art. 41 i 42 poszerzono terminologię i obok „zaświadczeń lekarskich” wprowadzono pojęcie „dokumentacji medycznej”, a zamiast „współczesnej” jest „aktualna” wiedza medyczna. Uproszczono treść i budowę niektórych artykułów (np. art. 61 dotyczącego ludzkiego genomu). Można zauważyć drobne wady redakcyjne w oficjalnej wersji elektronicznej KEL dostępnej na stronach Naczelnej Rady Lekarskiej, które mogą być sprawnie usunięte, np. brakuje wyboldowania tytułu rozdziału 3 (badania naukowe i eksperymenty medyczne), a słowo „Internet” w art. 78 w zd. 3 jest pisane małą literą, a w zd. 4 wielką. Niektóre ingerencje językowe mogą być jednak dyskusyjne, w tym szczególnie zastąpienie „powinności” „obowiązkiem” oraz zamiana terminu „chory” na „pacjent”. W wielu artykułach znowelizowanego KEL przeniesiono akcent znaczeniowy z powinności na obowiązek, tzn. zastąpiono wyrażenie „lekarz powinien” terminami: „lekarz wypełnia”, „lekarz zachowuje”, „lekarz ma obowiązek”, „lekarzowi nie wolno”. W wielu miejscach jest to analogiczne do obowiązków wynikających z przepisów prawa i może nawet w większym stopniu chronić prawa pacjenta, jak choćby obowiązek poinformowania go o popełnieniu pomyłki albo wystąpieniu nieprzewidzianych powikłań (art. 22).

W innych miejscach, zwłaszcza dotyczących relacji międzyludzkich (takich jak okazywanie wzajemnego szacunku, służenie radą, art. 62, 63), taka zmiana wydaje się mniej stosowna. Dodatkowo nie jest ona konsekwentna, np. w art. 10, 14.3, 19, 20, 21, 23, 31, 39, 62, 64, 66, 68, 78 i 83 zachowano odwołanie do powinności, co dziwi tym bardziej, że są wśród nich unormowania dotyczące praw pacjenta, których przestrzeganie wynika nie tylko z powinności etycznych, ale również z mocy prawa. Zapewne intencją modyfikacji było wzmocnienie imperatywności nakazów dotyczących pożądanych postaw, co można uznać za słuszny cel. Zbliża to jednak treść dokumentu bardziej do aktów prawnych niż etycznych. Etyka ma za przedmiot powinność moralną ludzkiego działania ukierunkowanego na dobro. Pojęcie „powinności” zawiera w swojej treści odwołanie do wewnętrznego imperatywu, podczas gdy „obowiązek” kojarzy się narzucaniem sposobu postępowania z zewnątrz. Rezygnacja z czasownika modalnego „powinien” nie zawsze wzmacnia imperatyw przestrzegania zobowiązań przez lekarzy, prowadzi natomiast do utraty powinnościowego wymiaru etycznego, charakterystycznego dla dokumentów etycznych. Dodatkowo użycie w niektórych artykułach form czasu teraźniejszego zamiast konstrukcji czasownika modalnego z bezokolicznikiem (np. „zachowuje” zamiast „powinien zachować” w art. 4, „wypełnia” zamiast „powinien wypełniać” w art. 3) może na poziomie wykładni językowej błędnie sugerować, jakoby normy te były zawsze przestrzegane (czemu przeczy orzecznictwo dyscyplinarne). Zasadne byłoby zatem przywrócenie, przynajmniej w części artykułów, ich wyraźnie powinnościowego charakteru.

W znowelizowanej wersji KEL w wielu artykułach zastąpiono słowo „chory” słowem „pacjent”, argumentując, że „nie każdy pacjent jest chory[,] a KEL określa postępowanie lekarza wobec wszystkich osób[,] jakimi zajmuje się lekarz”3. Zmiana ta wydaje się odzwierciedlać proces rosnącej medykalizacji społecznej i instytucjonalizacji opieki nad osobami zależnymi, w tym chorymi, co powoduje, że terminy „pacjent” i „chory” nie zawsze się ze sobą pokrywają w praktyce lekarskiej. Zmiana nie jest jednak konsekwentnie wprowadzona, np. w przyrzeczeniu, w części ogólnej oraz w niektórych artykułach części szczegółowej (art. 21, 24, 31, 32, 63) używa się nadal słowa „chory”. Należy zatem oczekiwać zdefiniowania tych wyrażeń i uzasadnienia różnic w ich użyciu, ponieważ ich niejednoznaczne rozumienie może mieć konsekwencje w zróżnicowanej interpretacji.

Przykładowo: jeśli przyjąć, że znaczenie pojęcia „chory” jest węższe niż „pacjent”, to czy przyrzeczenia lekarskie (odnoszące się do chorych) albo art. 2.2 stanowiący, że „Najwyższym nakazem etycznym lekarza jest dobro chorego”, odnoszą się również do „pacjentów, którzy nie są chorzy”? Szczególnie niejednoznaczna może być interpretacja art. 24, który w zd. 2 odnosi tajemnicę le- karską do pacjentów, a w zd. 3 – do chorych. Ryzykowne byłoby redukowanie „pacjenta” do osoby korzystającej ze świadczeń zdrowotnych, ponieważ niebezpiecznie zbliża to kodeks etyczny do aktów prawno-administracyjnych określających świadczeniobiorców, osłabiając relacyjny charakter stosunku lekarz–osoba potrzebująca pomocy. Wąska prawno-administracyjna interpretacja pojęcia „pacjent” mogłaby wykluczać z obowiązku udzielania pomocy chorych, którzy jej potrzebują, ale nie mają uprawnień świadczeniobiorcy („pacjenta”). Chcąc uniknąć sprzeczności w interpretacji, należy przyjąć, że znaczenia obu wyrażeń zasadniczo się pokrywają, tzn. „chory” w KEL odnosi się również do innych osób korzystających ze świadczeń zdrowotnych (niekoniecznie obciążonych chorobą), „pacjent” z kolei odnosi się również do osób, które nie są uprawnione do świadczeń, ale wobec których istnieje moralny obowiązek pomocy. Należy jednak oczekiwać w tym zakresie ściślejszych definicji i szerszego komentarza. W ramach zmian formalnych usunięto odrębny artykuł dotyczący odpowiedzialności za zdrowie i życie dziecka nienarodzonego w przypadku działań podejmowanych u kobiety ciężarnej, a jego (skrócona) treść została umieszczona jako zd. 2 ust. 1 aktualnego art. 39. O ile można zrozumieć skrócenie treści tej normy (w poprzedniej wersji była wyraźna redundancja), o tyle trudno zrozumieć, dlaczego nie została ona zredagowana jako osobny ustęp, tylko połączona z normą o nieco innym charakterze (dotyczącą odpowiedzialności za proces przekazywania życia ludzkiego). Tym bardziej, że w osobnych ustępach uregulowano kwestię regulacji poczęć i diagnostyki przedurodzeniowej. Szkoda, że nie skorzystano z okazji, aby skrócić do jednego zdania treść ust. 3 dotyczącego badań prenatalnych (np. „Lekarz ma obowiązek zapoznać pacjentów z możliwościami i ryzykiem, które się wiążą ze współczesną genetyką lekarską, a także diagnostyką i terapią prenatalną”).

Zmiany związane z cyfryzacją w praktyce lekarskiej

Nowe przepisy uwzględniają nowe możliwości diagnostyczno-terapeutyczne związane z udzielaniem teleporad, prowadzeniem dokumentacji w formie cyfrowej oraz stosowaniem w praktyce medycznej nowych technologii cyfrowych, w tym opartych na AI. Dynamiczny rozwój teleporad poskutkował modyfikacją obowiązku „uprzedniego zbadania” pacjenta oraz traktowania porady na odległość jako wyjątku. Nie ma już w KEL przewagi konsultacji stacjonarnej nad teleporadą (która jest zalegalizowaną formą udzielania świadczeń zdrowotnych na podstawie art. 3 ust. 1 ustawy z 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej). W art. 9 zrezygnowano z wymogu „zbadania pacjenta” na rzecz „oceny jego stanu”, odnosząc go nie tylko do leczenia, ale również do każdej formy opieki. Zdanie 2 tego artykułu pozostawia wybór formy konsultacji (wizyta stacjonarna, teleporada) w rękach lekarza, co jednak ma rys paternalistyczny i nie uwzględnia perspektywy pacjenta.4 W zamierzeniu projektodawców art. 9 i 8 miały w praktyce na celu przeciwdziałanie funkcjonowaniu tzw. receptomatów (w tej formie pacjent samodzielnie wypełnia ankietę online, a lekarz nie ocenia jej w czasie rzeczywistym). Dlatego w komentarzu do art. 8 zaznaczono, że właściwym postępowaniem wobec pacjenta jest nawiązanie kontaktu, zebranie wywiadu, zapoznanie się z dotychczasowym leczeniem i dokumentacją, a następnie „rzetelne badanie fizykalne”5. Można mieć jednak obawy, czy nie jest to myślenie życzeniowe, bowiem brzmienie tego przepisu pozwala na bardziej zawężoną interpretację (nie zawiera explicite wymogu przeprowadzenia badania fizykalnego), a w art. 9 zrezygnowano z tego wymogu na rzecz oceny stanu pacjenta. Czas pokaże, czy wprowadzone zmiany skutecznie ograniczą działalność receptomatów czy raczej będzie konieczna skuteczniejsza interwencja w tym zakresie.

Najbardziej postępową zmianą wydaje się art. 12, który dopuszcza korzystanie przez lekarza z algorytmów AI w postępowaniu diagnostycznym, leczniczym lub zapobiegawczym pod warunkiem poinformowania pacjenta, uzyskania jego zgody i korzystania z certyfikowanych technologii. Tak sformułowane ograniczenia w użyciu AI mogą być jednak trudne do realizacji w praktyce (nie zawsze lekarz wie, że urządzenie wykorzystuje AI, i nie każdy lekarz stosujący rozwiązania oparte na AI ma bezpośredni kontakt z pacjentem, przykładem będzie tu radiolog) oraz mogą nadmiernie ograniczać wykorzystanie algorytmów AI. Należy rozróżnić dwie możliwe formy korzystania z AI w praktyce klinicznej. Jeśli lekarz intencjonalnie wykorzystuje systemy AI lub poleca pacjentowi korzystanie z nich w sposób, w którym algorytm AI ma kluczowe znaczenie dla udzielanego świadczenia, to zgoda pacjenta powinna być wymagana.

Jeżeli natomiast lekarz korzysta jedynie z systemów AI wspomagających wykonywane przez niego czynności (np. poprawiających jakość danych obrazowych, wspierających wykonywanie opisu diagnostycznego), wówczas uzyskanie zgody pacjenta nie powinno być wymagane, choć należałoby zalecić poinformowanie go o wykorzystywanych technologiach. Istotne zmiany w praktyce obrotu danymi, w tym również opartymi na AI, wniesie zapewne wchodzące w życie unijne rozporządzenie w sprawie europejskiej przestrzeni danych dotyczących zdrowia (EPDZ, EHDS).

Informowanie czy reklamowanie?

Zmiana art. 71 KEL była jedną z najszerzej komentowanych. Dopuszcza on w zd. 2 i 3 informowanie o „oferowanych usługach z zastrzeżeniem, że taka informacja będzie zgodna z zasadami etyki lekarskiej” w „każdej formie przekazu mającej na celu upowszechnianie wizerunku lekarza lub usług związanych z wykonywaniem zawodu lekarza”. Decydując się na informowanie o praktyce lekarskiej, należy postępować odpowiedzialnie i uczciwie, powstrzymywać się od okazywania wyższości nad innymi, zachować poufność danych dotyczących pacjentów, a siłą napędową takich informacji uczynić rzetelność i konsekwentne dążenie do poprawy zdrowia pacjentów. Przekaz nie może wprowadzać w błąd, zawierać fałszywych informacji dotyczących skuteczności oferowanych świadczeń ani wykorzystywać niewiedzy i bezbronności pacjentów w celu wywarcia presji na skorzystanie z usług danego podmiotu (np. poprzez wzbudzenie bezpodstawnych obaw o przyszłe zdrowie), albo z nieodpowiednich lub nieuzasadnionych terapii.6 Należy również pamiętać, że obecność w sieci wystawia lekarza zarówno na pozytywne, jak i negatywne komentarze. Lekarz został jednocześnie w KEL obarczony odpowiedzialnością za informację o oferowanych usługach publikowaną przez osoby trzecie w jego imieniu lub na jego rzecz. Podkreślono również niedopuszczalność wykorzystywania autorytetu lekarza do promowania usług niezwiązanych z wykonywaniem zawodu lekarza. Umożliwienie lekarzom posługiwania się informacją o oferowanych usługach jest powiązane ze szczegółowym uregulowaniem w art. 78 zasad wypowiedzi lekarzy na forum publicznym, w tym w mediach, internecie i w serwisach społecznościowych. W internecie lekarza obowiązują te same zasady etyczne co przy bezpośrednim kontakcie z pacjentem, personelem medycznym czy z innymi lekarzami (art. 78.4). Dodatkowo lekarz wypowiadający się publicznie, w tym w środowisku cyfrowym, na temat odkryć naukowych i technologii medycznych powinien mieć pewność, że jego wypowiedzi opierają się na aktualnej wiedzy medycznej (art. 78.3). Dopuszczenie możliwości informowania o swojej praktyce w środowisku cyfrowym należy uznać za słuszny kierunek, ponieważ trudno współcześnie zakazać lekarzowi działalności w przestrzeni wirtualnej, w tym umieszczania informacji o swojej praktyce. Zmiana art. 71 zrodziła jednak dyskusję, czy znowelizowany KEL dopuszcza reklamowanie się lekarzy.

Wprowadzenie możliwości informowania o swojej praktyce w środowisku cyfrowym oraz usunięcie zakazu komercjalizacji wizerunku zawarty w poprzedniej wersji odnośnego artykułu („Lekarz nie powinien wyrażać zgody na używanie swego nazwiska i wizerunku dla celów komercyjnych”) są niekiedy tak interpretowane. Dodatkowo użycie pojęcia „usługi” (występującego tylko w art. 71, 73, 74) wpisuje się w ekonomiczny i marketingowy kontekst znaczeniowy. Czy jednak wprowadzenie tych zmian jest równoznaczne ze zgodą na komercjalizację? Należy to przeanalizować z odwołaniem się do okoliczności zmian oraz przepisów polskiego prawa. Przed nowelizacją KEL w art. 63 zabraniał wprost reklamowania się lekarzom i wyrażania zgody na używanie swego nazwiska i wizerunku dla celów komercyjnych. Zgodnie z komentarzem do tego artykułu zmiana nastąpiła7 w związku implementacją dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2018/958 z dnia 28 czerwca 2018 r. w sprawie analizy proporcjonalności przed przyjęciem nowych regulacji dotyczących zawodów regulowanych poprzez zmianę ustawy z dnia 22 grudnia 2015 r. o zasadach uznawania kwalifikacji zawodowych nabytych w państwach członkowskich Unii Europejskiej, która określa zasady procedowania aktu prawnego i normatywnego zawierającego przepis regulacyjny, w tym uchwały samorządów zawodowych. Jednocześnie dyrektywa 2000/31/WE o handlu elektronicznym w art. 8 ust. 1 (zawody regulowane) mówi, że państwa członkowskie zapewniają, aby używanie informacji handlowych (commercial information), tj. informacji o oferowanych produktach lub usługach społeczeństwa informacyjnego świadczonych przez przedstawiciela zawodu regulowanego, było dozwolone pod warunkiem zgodności z zasadami wykonywania zawodu, dotyczącymi w szczególności: niezależności, godności i prestiżu zawodu, tajemnicy zawodowej, rzetelności wobec klientów i innych przedstawicieli zawodu. Komisja Europejska uznała za niedozwolone określenie zamkniętego katalogu treści, które mogą być zawarte w informacjach handlowych. Z czego wywnioskowano, że nie można zakazać stosowania informacji handlowej w wyżej wskazanym rozumieniu. Informacja handlowa to w regulacjach prawa unijnego każda informacja przeznaczona do promowania, bezpośrednio lub pośrednio, towarów, usług lub wizerunku przedsiębiorstwa, organizacji lub osoby prowadzącej działalność handlową, gospodarczą, rzemieślniczą lub wykonującą zawód regulowany. W art. 71 ust. 3 KEL informacja ta została określona jako informacja o oferowanych usługach.

Należy te zmiany odnieść do przepisów polskiego prawa, które traktuje upowszechnianie informacji oraz reklamowanie się jako dwie różne czynności. Informowanie ma na celu przede wszystkim zakomunikowanie o usługach, rzeczach (towarach), ale w przeciwieństwie do reklamy jest pozbawione elementów zachęty do kupna, nabycia lub skorzystania z usługi. Do takiej interpretacji przychyla się również izba skarbowa.8 Na rozróżnienie między reklamą a informacją wskazywał także Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 14 listopada 2002 r. sygn. akt I SA/Wr 4097/01 w którym stwierdził:

Celem reklamy jest przekazywanie informacji o towarach (usługach) i nakłanianie potencjalnych klientów do ich nabycia. Polega ona głównie na prezentowaniu danego towaru, danej usługi, ewentualnie marki (oznakowania produktu lub producenta), cech jakościowych, użytkowych lub konsumpcyjnych, zalet technicznych, estetycznych lub zdrowotnych, rozwiązań nowoczesnych, modnych czy nawet prowokujących, aby skłonić jak największą liczbę potencjalnych nabywców do zakupu (do korzystania z usługi). (...) Natomiast informacja, zgodnie ze Słownikiem języka polskiego to dane dotyczące określenia rzeczy, fakty, na których można się oprzeć, określony stan rzeczy. Jej funkcją jest przede wszystkim przedstawienie rzeczy (towarów, firmy), tak jak się one faktycznie, rzeczywiście, w istocie swojej mają. Informacja, w przeciwieństwie do reklamy, jest pozbawiona wszelkich elementów zachęty do kupna, aprobaty opisywanego towaru, firmy, chwalenia czegoś lub kogoś.

Przede wszystkim należy przypomnieć, że art. 14 ust. 1 ustawy o działalności leczniczej explicite zakazuje stosowania reklamy realizowanych świadczeń zdrowotnych przez podmioty wykonujące działalność leczniczą (w tym lekarza). Przepis ten zezwala na podawanie do publicznej wiadomości informacji o zakresie i rodzajach udzielanych świadczeń zdrowotnych, ale ani treść, ani forma tej informacji nie mogą mieć cech reklamy. W ramach odpowiedzialności administracyjnej organy rejestrowe (urząd wojewódzki, izba lekarska) dokonują oceny, czy podmiot wykonujący działalność leczniczą narusza obowiązujące przepisy prawne (a w razie stwierdzenia naruszenia przepisów art. 14 ustawy mogą wykreślić podmiot z rejestru). Kodeks wykroczeń w art. 147a § 2 grozi karą aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny każdemu, kto podaje do wiadomości publicznej informacje o zakresie i rodzajach udzielanych świadczeń zdrowotnych mające formę i treść reklamy.

KEL nie ma mocy derogacji powyższych przepisów prawa. Należy zatem interpretować art. 71 KEL jako normę dopuszczającą informowanie o swojej praktyce, w tym również w przestrzeni cyfrowej. Natomiast interpretacja sugerująca, że norma ta dopuszcza reklamę działalności lekarskiej, wprowadza w błąd i może narażać lekarza na odpowiedzialność prawną. Większe upodmiotowienie pacjenta Kilka znowelizowanych artykułów wzmacnia poszanowanie autonomii i podmiotowość pacjenta. W odniesieniu do opieki nad osobami niezdolnymi do wyrażenia zgody w momencie podjęcia koniecznych czynności medycznych art. 16 w zd. 7 podkreśla obowiązek uzyskania zgody po odzyskaniu przez nich zdolności do podejmowania decyzji. Dookreślono również, że zgoda lub sprzeciw mogą polegać na zachowaniu, które w sposób niebudzący wątpliwości wskazuje na wolę poddania się czynnościom proponowanym przez lekarza albo na brak takiej woli (art. 16, zd. 8). Podkreśla imperatyw komunikowania się z pacjentem, obserwowania jego zachowania oraz badania jego woli w sytuacjach, kiedy wyrażenie wyraźnej zgody nie jest możliwe albo konieczne (to ostatnie jest zgodne z prawną koncepcją zgody konkludentnej). W art. 19 dotyczącym możliwości konsultowania pacjenta z innym lekarzem podkreślono, że lekarz nie tylko nie może się temu sprzeciwiać (co założono w art. 18 starej wersji), ale też że powinien w miarę możliwości umożliwić mu taką konsultację. Wprowadza to większe zobowiązanie wobec pacjenta i bardziej partnerską relację między pacjentem a lekarzem. W nowej wersji dotyczy to nie tylko sytuacji, kiedy pacjent wyraża takie życzenie, ale również tej, kiedy lekarz ma wątpliwości diagnostyczne lub terapeutyczne (co obejmuje treść art. 54 starej wersji).

Wolność sumienia i swoboda wyboru metod postępowania

W art. 4 pozostało odwołanie do sumienia obok aktualnej wiedzy medycznej. Podkreślenie jego roli jest zgodne zarówno z wielowiekowymi tradycjami etyki medycznej (W. Szumowski pisał, że „sumienie jest najwyższą instancją dla lekarza”9). Pełni również ważną rolę zabezpieczającą przed tendencjami autorytarnymi w legislacji i sprawowaniu władzy. Warto w tym kontekście zauważyć, że w nowym KEL doprecyzowano zasady ograniczenia niepodejmowania lub odstępowania od leczenia chorego (art. 7). Zamiast dotychczasowej dość ogólnej przesłanki limitacyjnej („z wyjątkiem przypadków niecierpiących zwłoki”), która była krytykowana przez Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 7 października 2015 r. (K 12/14), określono, że ograniczeniem odmowy pomocy może być jedynie sytuacja, „gdy zwłoka w jej udzieleniu mogłaby zagrażać życiu lub spowodować znaczne pogorszenie stanu zdrowia pacjenta w krótkim czasie”. Zmiana jest koherentna z art. 10 pkt 2, który dotyczy ograniczeń związanych z nieudzielaniem pomocy ze względu na brak kompetencji („Nie dotyczy to nagłych wypadków i ciężkich zachorowań, gdy zwłoka może zagrażać zdrowiu lub życiu chorego”), a także zgodna z Konstytucją RP (art. 53) oraz znowelizowanym art. 39 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty (UZL; tzw. klauzula sumienia).10 Nie jest ona jednak konsekwentna, ponieważ w art. 76 zachowano odwołanie do „przypadków niecierpiących zwłoki” („Lekarzowi nie wolno odmówić pomocy lekarskiej w przypadkach niecierpiących zwłoki, jeśli pacjent nie ma możliwości uzyskania jej ze strony instytucji powołanych do udzielania pomocy”). Dlatego należy postulować przeformułowanie art. 76 w sposób analogiczny do art. 7. Szkoda, że usunięto odwołanie do „sumienia” z treści art. 42 dotyczącego wystawiania dokumentacji medycznej, zastępując je „kompetencjami”. Nie są to zamienne terminy, a co więcej, nie wykluczają się wzajemnie i powinny współtworzyć normę.

Tym bardziej, że w ostatnim zdaniu podkreślono moralny wymiar dokumentacji: prawdziwość, tj. zgodność ze stanem faktycznym, bez ulegania presji lub oczekiwania osobistych korzyści. Do art. 6 przeniesiono (z art. 57 starej wersji) zakaz posługiwania się metodami niezweryfikowanymi, uznanymi za szkodliwe i bezwartościowe. Można w tym dostrzec wolę bardziej zdecydowa- nej walki z tym zjawiskiem. O ile jednak zasadny jest zakaz posługiwania się metodami „szkodliwymi bądź bezwartościowymi”, o tyle wątpliwe jest umieszczanie na tym samym poziomie normatywnym „metod niezweryfikowanych naukowo”. Pojęcie „weryfikacji naukowej” nie jest ścisłe, model medycyny opartej na dowodach (evidence based medicine) opiera się na hierarchii dowodów o różnym poziomie wiarygodności, a w praktyce medycznej z powodzeniem stosuje się wiele metod diagnostycznych, terapeutycznych, rehabilitacyjnych czy profilaktycznych, które nie przeszły weryfikacji w badaniach o najwyższej wiarygodności (np. brakuje dla nich badań klinicznych z randomizacją, metaanaliz, badań prospektywnych; ich stosowanie często opiera się na obserwacjach z praktyki klinicznej). Konsekwentne stosowanie tej normy musiałoby prowadzić do usunięcia z praktyki lekarskiej wielu metod uznawanych za wartościowe. Dlatego, aby uniknąć dyskusji o tym, jaki poziom dowodów uznajemy za wystarczający dla „naukowej weryfikacji” określonej metody, należałoby rozważyć, czy nie byłoby wystarczające sformułowanie: „Lekarzowi nie wolno posługiwać się metodami uznanymi przez naukę za szkodliwe bądź bezwartościowe”.

Opieka nad terminalnie chorymi i terapia daremna

Art. 31–33 KEL odnoszą się do pomocy chorym w stanach terminalnych. Normy kodeksowe opierają się na modelu postaw, który można nazwać trójkątem tanatycznym. Wyróżniamy w nim postawy:
1) akceptującą nieuchronność śmierci i ukierunkowaną na objęcie pacjenta humanitarną opieką, w tym opieką paliatywną, do czasu naturalnej śmierci,
2) dopuszczającą możliwość skrócenia życia poprzez eutanazję lub pomoc w samobójstwie,
3) podejmującą daremną (uporczywą) terapię, która może nieść dla pacjenta nieproporcjonalnie więcej ryzyk niż korzyści.11 KEL oraz inne dokumenty etyki lekarskiej, np. deklaracje Światowego Stowarzyszenia Lekarzy z Madrytu (1987)12 i z Tbilisi (2019),13 wskazują, że moralnie właściwa jest postawa akceptacji nieuchronności śmierci i zapewnienia godnych warunków umierania (postawa 1).

Zakazują jednocześnie stosowania eutanazji i pomocy w samobójstwie (postawa 2) oraz zalecają unikanie terapii daremnej (postawa 3). W znowelizowanym KEL art. 31 i 32 (w starej wersji 30 i 31) dotyczące zapewnienia humanitarnej opieki terminalnej i godnych warunków umierania oraz zakazujące eutanazji i pomocy w samobójstwie pozostały bez zmian. Najwięcej zmian wprowadzono w art. 33 dotyczącym niepodejmowania resuscytacji i terapii daremnej. Są to zmiany językowe (zamieniono „reanimację” na „resuscytację” oraz terapię „uporczywą” na „daremną”), redakcyjne (kwestię terapii daremnej wyodrębniono w osobnym zdaniu) oraz treściowe (np. zrezygnowano z odwołania do koncepcji środków zwyczajnych i nadzwyczajnych). KEL nadal wyraźnie opiera się na zasadzie poszanowania życia ludzkiego do naturalnej śmierci, zapewnienia wysokiej jakości opieki paliatywnej oraz wyraźnie odcina się od prób włączania lekarza w działania przyspieszające śmierć, a także zobowiązuje do unikania nieskutecznej terapii. Widać zasadniczo ciągłość aksjologiczną z poprzednią wersją KEL oraz z tradycją hipokratejską. Pewne wątpliwości interpretacyjne może natomiast budzić struktura i treść normy dotyczącej terapii daremnej (art. 33, zd. 3).

W obecnym kształcie art. 33 terapia daremna stała się wyodrębnionym problemem, do którego odniesiono się w zd. 3: „Lekarzowi nie wolno stosować terapii daremnej. Decyzja o uznaniu terapii jako daremnej należy do zespołu leczącego i powinna w miarę możliwości uwzględniać wolę pacjenta”. Propozycja zastąpienia terminu „terapia uporczywa” pojęciem „terapia daremna” pojawiała się już wcześniej w pracach zespołów eksperckich, m.in. w wytycznych opracowanych przez anestezjologów w 2014 r.14 oraz w stanowisku zespołu powołanego przez Rzecznika Praw Pacjenta z 2021 r.15 Nie jest to więc rewolucja terminologiczna. Od strony redakcyjnej nie jest jednak jasne, dlaczego normę dotyczącą podejmowania decyzji o rezygnacji z resuscytacji rozbito aż na dwa zdania, a normę dotyczącą terapii daremnej (o wiele bardziej złożoną) zredagowano tylko w jednym zdaniu.

Dobrze, że wyraźnie podkreślono kolegialność decyzji o uznaniu terapii za daremną (należy do zespołu leczącego, a nie pojedynczego lekarza; możliwa zatem jest konsultacja z innymi specjalistami, a nawet zmiana wcześniejszej opinii) oraz to, że powinna ona w miarę możliwości uwzględniać wolę pacjenta (nie wiadomo jednak, czy chodzi o wolę pacjenta dotyczącą kontynuowania czy zaprzestania terapii). W aktualnej treści tej normy znalazły się jednak elementy wzajemnie sobie przeczące, ponieważ przepis z jednej strony wskazuje, że to nie lekarz, tylko zespół leczący określa, co jest terapią daremną, z drugiej zaś właśnie do lekarza (a nie zespołu) kieruje zakaz jej stosowania. W tym kontekście nie wiadomo, jak ważyć opinie członków zespołu leczącego: czy takie samo znaczenie ma mieć opinia ordynatora, dyżurnego, specjalisty, rezydenta? A jeśli się zważy na to, że zgodnie z aktualnym przepisem należy jeszcze uwzględnić wolę pacjenta, podejmowanie takiej decyzji staje się bardzo złożonym procesem.

Treść normy wydaje się zakresowo wykraczać poza stany terminalne (w przeciwieństwie do tego, co sugerowałby tytuł podrozdziału). O ile zd. 1 i 2 dotyczące braku obowiązku podejmowania resuscytacji są wprost zawężone do stanu terminalnego, o tyle w zd. 3 dotyczącym zakazu stosowania terapii daremnej brakuje takiego odniesienia. Trudno powiedzieć, czy jest to niedopatrzenie czy chodziło o poszerzenie znaczenia koncepcji terapii daremnej poza stany terminalne. Zrobiono to jednak niekonsekwentnie, ponieważ w tym samym artykule regulacje dotyczące resuscytacji ograniczone są do stanów terminalnych. Dodać należy, że sąsiedni artykuł zakazujący stosowania eutanazji i pomocy w samobójstwie również nie został zawężony do stanów terminalnych (art. 32).

Usunięcie z nowej wersji kodeksu odwołania do koncepcji środków nadzwyczajnych (we wcześniejszym brzmieniu art. 32 stanowił: „W stanach terminalnych lekarz nie ma obowiązku (...) stosowania środków nadzwyczajnych”) może budzić uzasadnione wątpliwości. Usunięto w ten sposób normę, która a contrario wskazywała, z jakich działań nie można zrezygnować (tj. środków zwy- czajnych), pozostawiając szerokie pole do interpretacji. Aby ograniczyć wątpliwości, należy się odwołać do definicji grupy roboczej z 2008 r. oraz wytycznych klinicznych, szczególnie wytycznych Towarzystwa Internistów Polskich (TIP) opublikowanych w 2023 r., które wyraźnie wskazują, czego nie należy rozumieć jako rezygnacji z terapii daremnej. Zgodnie ze stanowiskiem TIP oraz Polskiej Grupy Roboczej ds. Problemów Etycznych Końca Życia z 2008 r. terapia „uporczywa” (aktualnie „daremna”) „nie obejmuje podstawowych zabiegów pielęgnacyjnych, łagodzenia bólu i innych objawów oraz karmienia i nawadniania, o ile służą dobru pacjenta”.16,17 Powyższe uściślenie jest ważne, ponieważ w różnych krajach obserwuje się odmienne interpretacje zakresu interwencji, od których można odstąpić w ramach rezygnacji z „terapii daremnej/uporczywej” – niekiedy chodzi o terapie eksperymentalne, mechaniczną wentylację czy mechaniczne wspomaganie krążenia, jeśli nie dają istotnych szans na poprawę stanu zdrowia, ale w niektórych państwach (np. Francji i Wielkiej Brytanii) sądy nadmiernie rozszerzały tę koncepcję i akceptowały zaprzestanie karmienia i nawadniania pacjenta, np. w stanie wegetatywnym.18 Tak szerokie rozumienie stanowi naruszenie norm etyki medycznej i nie jest zgodne ze stanowiskiem polskiej grupy roboczej ani wytycznymi TIP i innych towarzystw, w przypadku zaprzestania żywienia i nawadniania śmierć bowiem nie jest skutkiem choroby, ale efektem nieudzielenia pomocy. Przeciwko takiemu rozumieniu terapii daremnej protestowali przedstawiciele polskiego środowiska medycznego,19 a negatywne skutki takich działań opisano w literaturze.20,21

Rezygnacja z terapii daremnej ma służyć dobru pacjenta, dlatego taka decyzja powinna być przemyślana, skonsultowana z innymi specjalistami i poprzedzona w miarę możliwości rozmową z pacjentem i bliskimi. Zapobieganie terapii daremnej nie może być mylnie postrzegane jako forma eutanazji. Nie można jednak tej koncepcji również nadużywać do odmowy udzielenia pomocy w zakresie, w którym może być skuteczna. Poza względami etycznymi mogłoby to bowiem prowadzić do zarzutów z art. 30 UZL, art. 7 ustawy o prawach pacjenta, art. 162 kodeksu karnego, a w przypadku podmiotu leczniczego także art. 15 ustawy o działalności leczniczej. Wyjątki od obowiązku udzielania pomocy przewidziane są w art. 38 i 39 UZL, o ile nie zachodzi bezwzględny obowiązek udzielenia pomocy lekarskiej, przy spełnieniu przewidzianych w tych przepisach przesłanek ustawowych.22,23,24 Także art. 7 KEL stanowi, że w szczególnie uzasadnionych przypadkach lekarz „może nie podjąć się lub odstąpić od sprawowania opieki nad pacjentem, z wyjątkiem przypadków, gdy zwłoka w jej udzieleniu mogłaby zagrażać życiu lub spowodować znaczne pogorszenie stanu zdrowia pacjenta w krótkim czasie. Nie podejmując albo odstępując od sprawowania opieki nad pacjentem lekarz wskazuje pacjentowi inną możliwość uzyskania pomocy lekarskiej”. Istnieje również możliwości zmiany zakresu terapii daremnej w zależności od opinii innych specjalistów lub doświadczenia i wyposażenia ośrodka. Rezygnacja z określonych form interwencji medycznych uznanych za daremne ma zatem podstawy etyczne i prawne, ale nie może oznaczać przerwania: ciągłości opieki nad pacjentem, łagodzenia dokuczliwych objawów, leczenia zaostrzeń i infekcji oraz stosowania innych skutecznych i koniecznych form terapii i opieki, ponieważ naruszałoby to zasadę poszanowania godności człowieka oraz zapewniania opieki wysokiej jakości.25,26 Należy również pamiętać o znaczeniu komunikacji z członkami rodziny i innymi bliskimi chorego oraz o konieczności wsparcia psychicznego i duchowego dla lekarzy podejmujących trudne i obciążające emocjonalnie decyzje o niepodjęciu lub ograniczeniu terapii. Biorąc pod uwagę złożoność decyzji i powyższe zastrzeżenia, należy uznać za zbyt mocne bardzo dyrektywne sformułowanie normy dotyczącej terapii daremnej w formie zakazu („lekarzowi nie wolno”). We wcześniejszej wersji KEL była mowa o tym, że „lekarz nie ma obowiązku podejmowania i prowadzenia reanimacji, uporczywej terapii i stosowania środków nadzwyczajnych”. Nie jest jasne, dlaczego autorzy kodeksu pozostawili bardziej łagodne brzmienie normy w odniesieniu do resuscytacji („Lekarz nie ma obowiązku podejmowania i prowadzenia resuscytacji”), w odniesieniu do terapii daremnej natomiast zastosowali mocniejsze sformułowanie („Lekarzowi nie wolno stosować terapii daremnej”). Terapia daremna jest zbyt rozmytym pojęciem,27 aby tak zdecydowanie formułować dotyczące jej normy i obarczać odpowiedzialnością pojedynczego lekarza. Zatem tak kategoryczny zakaz w odniesieniu do tak złożonej decyzji, w dodatku nienależącej wyłącznie do pojedynczego lekarza, należy uznać za niewłaściwe.

Brzmienie normy powinno zostać złagodzone poprzez odwołanie do powinności (np. „Lekarz powinien unikać stosowania terapii daremnej”) albo przywrócenie wcześniejszego sformułowania: „(...) lekarz nie ma obowiązku podejmowania i prowadzenia (...) uporczywej terapii (...)”, co byłoby zresztą spójne z normą dotyczącą resuscytacji. Biorąc pod uwagę aktualne kontrowersje społeczne wokół pojęcia terapii daremnej, należałoby zadbać o to, aby treść art. 33 nie prowadziła do niejasności lub nieporozumień.

Badania naukowe i relacje z przemysłem

W części dotyczącej badań naukowych i eksperymentów biomedycznych wprowadzono zmiany zbieżne z aktualnymi standardami etyki badań naukowych. Wyraźniej sformułowano obiektywne cele badań, wymieniając wśród nich: poprawę zdrowia pacjenta lub uzyskanie istotnych danych poszerzających zakres wiedzy medycznej lub pozwalających doskonalić metody diagnostyczne lub terapeutyczne. Dobrze, że zmieniono art. 49 (w starej wersji art. 47) poświęcony zakresowi nadzoru nad eksperymentem medycznym z udziałem ludzi. Aktualnie wiele takich badań prowadzą również osoby inne niż lekarz, z którymi lekarze jedynie współpracują, jeśli eksperyment posiada „część medyczną” (zob. np. art. 23 ust. 3 UZL). Dlatego zdezaktualizowało się brzmienie artykułu, które ograniczało nadzór nad eksperymentem medycznym wyłącznie do lekarzy. Pozostał podział eksperymentów na lecznicze i badawcze, choć (z niewiadomych powodów) zrezygnowano z dookreślania różnych poziomów ryzyka dla tych dwóch rodzajów eksperymentów (art. 42a w starej wersji KEL).

Znowelizowany KEL (podobnie jak poprzednia wersja) zezwala lekarzowi na prowadzanie eksperymentów leczniczych z udziałem człow ieka w stadium embrionalnym, jeśli spodziewane korzyści zdrowotne istotnie przeważają nad ryzykiem zdrowotnym embrionów niepoddanych eksperymentowi leczniczemu. Nie budzi to poważnych zastrzeżeń. Niejasny jest natomiast powód usunięcia wyraźnego zakazu przeprowadzania eksperymentów badawczych na embrionach (art. 42, zd. 2 starej wersji). Może to budzić kontrowersje, ponieważ stanowi istotną zmianę aksjologiczną, która obniża poziom ochrony deontologicznej człowieka w stadium embrionalnym.

Bardziej zdecydowanie określono zasady dotyczące relacji lekarza z przemysłem farmaceutycznym (rozdz. III), używając sformułowania „nie wolno” (zamiast „nie powinien”) w odniesieniu do przyjmowania korzyści od przedstawicieli przemysłu farmaceutycznego, jeżeli może to ograniczyć obiektywizm w wyborze metody leczenia. Pozostało natomiast zd. 2 art. 54 (możliwość przyjęcia zapłaty od producenta leków lub wyrobów medycznych za wykonaną pracę, prowadzenie szkoleń i badań, jeżeli ta zapłata jest współmierna do wkładu pracy lekarza), które przez niektórych autorów było krytykowane jako oczywiste i niewymagające regulacji kodeksowych.28 W art. 57 zd. 2 dodano słowo „wyłącznie” w odniesieniu do badań mających na celu promocję produktów („Lekarzowi nie wolno uczestniczyć w badaniach naukowych, których wyłącznym celem jest promocja tych produktów”). Wydaje się, że w ten sposób norma ta stała się iluzoryczna, trudno bowiem sobie wyobrazić, że prowadzi się badania „wyłącznie” dla celów promocyjnych – zazwyczaj taki cel jest jednym z wielu (łatwo można uzasadnić, że chodzi również o poszerzenie wiedzy, nowe dane naukowe, zdrowie pacjentów itp.). Należało więc pozostawić dotychczasowe brzmienie (w starej wersji był to art. 51d) lub użyć innego słowa (np. „Lekarzowi nie wolno uczestniczyć w badaniach naukowych, których dominującym celem jest promocja tych produktów”). Niejasny jest powód zmiany sformułowania z „nieobiektywny” na „nierzetelny” w odniesieniu do przedstawiania wyników badań prowadzonych na zlecenie producentów leków lub wyrobów medycznych (art. 60, w starej wersji art. 51g). Obiektywizm podkreśla wysiłek interpretacyjny wykraczający znaczeniowo poza „rzetelność”. Można sobie wyobrazić „rzetelne” relacjonowanie wyników (tzn. dokładne i zgodne z tym, co uzyskano w badaniach), ale „nieobiektywne” (np. nieuwzględniające błędu systematycznego obciążającego uzyskane wyniki), co osłabia wiarygodność wnioskowania.

Relacje między lekarzami oraz wobec społeczeństwa

W nowych normach sprecyzowano również niektóre zasady relacji między lekarzami, w tym uczciwej konkurencji. Wprowadzono możliwość merytorycznej krytyki innego lekarza (art. 62), stanowiącej wyjątek od zasady zachowania szczególnej ostrożności w formułowaniu opinii o działalności zawodowej i od zakazu publicznego dyskredytowania innych lekarzy. Zasadnicze znaczenie ma w tym kontekście rozróżnienie „dyskredytacji” i „krytyki”. Dyskredytowanie to rodzaj krytyki, która nie dotyczy meritum sprawy będącej przedmiotem zastrzeżenia, ale służy umniejszeniu autorytetu, a nawet kompromitacji osoby, której ta sprawa dotyczy. Krytyka z kolei jest merytoryczną analizą, której celem jest ocena prawidłowości określonego postępowania. Dozwolone jest zatem krytyczne odniesienie się do działalności zawodowej innego lekarza, pod warunkiem że krytyka nie będzie miała charakteru dyskredytacji. W art. 65 pozostał zakaz współdziałania lekarza z osobami zajmującymi się leczeniem, a nieposiadającymi do tego uprawnień, zakaz posługiwania się metodami niezweryfikowanymi, uznanymi za szkodliwe i bezwartościowe przeniesiono natomiast do art. 6.

W znowelizowanym KEL podkreślono kwestie relacji zawodowych między lekarzami a innymi pracownikami ochrony zdrowia, współpracy, interdyscyplinarnego podejścia do opieki nad pacjentem oraz poszanowania kompetencji i wiedzy innych specjalistów. W art. 66 dostrzeżono większą rolę innego personelu medycznego i personelu pomocniczego, rezygnując z hierarchii wyraźnie zakreślonej we wcześniejszej wersji. Podobnie jak wcześniej podkreśla się, że powinnością lekarza jest odnosić się z należytym szacunkiem i w sposób kulturalny do personelu medycznego i pomocniczego, ze starej wersji KEL usunięto natomiast stwierdzenie, że jedynie lekarz ma prawo podejmowania decyzji związanych z prowadzonym przez niego leczeniem. W art. 67 wskazano, że obowiązkiem lekarza jest solidarne wspieranie samorządu zawodowego, co wzmacnia związek lekarzy z samorządem. Usunięto zdanie dotyczące formy krytyki działania organów samorządu lekarskiego („przede wszystkim w środowisku lekarskim lub na łamach pism lekarskich”). Może być to odczytane niejednoznacznie – przez jednych jako ograniczenie takiej krytyki (skoro wcześniej ta możliwość była zawarta w KEL), a przez innych jako zniesienie ograniczenia jej form. To drugie wydaje się bardziej trafną interpretacją, ale warto opatrzyć tę zmianę szerszym komentarzem.

W art. 78 wyodrębniono w osobnym zdaniu zakaz propagowania przez lekarzy postaw antyzdrowotnych swoim postępowaniem, dodając w nowej wersji KEL, że dotyczy to również „wypowiedzi publicznych”. Podkreślono również powinność „bycia przykładem właściwych postaw zdrowotnych” i dbałości „o własne zdrowie i dobrostan”. Przepis ten jest dość złożony i w zasadzie powinien być podzielony na dwie części. Budzi również wątpliwości redakcyjne i koncepcyjne (np. dlaczego obok dbałości o „zdrowie” wymieniono również „dobrostan”, skoro wg Światowej Organizacji Zdrowia jest on elementem definicji zdrowia? Jak zatem należy rozumieć dobrostan, skoro nie zawiera się on w pojęciu zdrowia?). Czy w zakresie tej normy mieści się również pociąganie do odpowiedzialności np. za umieszczanie przez lekarzy w mediach społecznościowych przykładów zachowań antyzdrowotnych? Nie ma jednej ścisłej definicji ani zamkniętego katalogu „postaw antyzdrowotnych”. O ile dość ściśle określone są w epidemiologii i zdrowiu publicznym niektóre zachowania pro- (np. aktywność fizyczna) i antyzdrowotne (palenie papierosów, nadużywanie alkoholu), o tyle pojęcie „postawy” wykracza znaczeniowo poza „zachowania” (obejmuje również emocje, przekonania). Ważną nowością w tej normie jest wyraźny zakaz „wypowiedzi publicznych” propagujących postawy antyzdrowotne, który może stać się podstawą do pociągnięcia do odpowiedzialności dyscyplinarnej, np. za wypowiedzi w internecie.

Niełatwo jednak odróżnić propagowanie postaw antyzdrowotnych od wyrażania odmiennej opinii, która mieści się w wolności słowa, wolności badań naukowych czy regułach debaty akademickiej.29,30 Należy zachować dużo roztropności, aby przepis ten zachęcał środowisko lekarskie do dbałości o zdrowie swoje i innych osób poprzez właściwe zachowania i wypowiedzi oraz nie stał się narzędziem ograniczania wolności słowa i wolności badań naukowych albo pociągania do odpowiedzialności dyscyplinarnej lekarzy mających odmienne poglądy na niektóre metody profilaktyczne, diagnostyczne lub terapeutyczne.

W art. 80 wymieniając zakazy związane z nadużywaniem wiedzy medycznej (obejmującym m.in. zadawanie tortur, wykonywanie okrutnych, nieludzkich bądź poniżających czynności lub kar), zrezygnowano z zakazu pozbawiania życia. Jest to niezrozumiałe, ponieważ była to ważna aksjologicznie tradycja polskiego KEL, która podnosiła dodatkowo standard ochrony życia ludzkiego. Być może wynika to ze zniesienia kary śmierci, ale z drugiej strony inne wymienione czynności (np. tortury) również są zakazane, a odwołanie do nich w KEL pozostało. W art. 82 dotyczącym źródeł norm w sytuacjach nieuregulowanych przez KEL usunięto kategorię „dobrych obyczajów przyjętych przez środowisko lekarskie” i pozostawiono tylko uchwały samorządu i orzecznictwa sądów lekarskich. Trudno znaleźć uzasadnienie dla tej zmiany. Kategoria „dobrego obyczaju” jest ważnym źródłem regulującym postępowanie w sytuacjach nieuregulowanych i nie zastąpi jej orzecznictwo sądów lekarskich ani uchwały samorządu. Usunięcie tej kategorii z kodeksu etycznego dziwi tym bardziej, że odwołują się do niej niekiedy nawet przepisy prawa ze względu na niemożność ścisłego uregulowania przepisami i judykaturą wszystkich sytuacji społecznych (np. art. 705 § 1, art. 72 § 2 i art. 385 kodeksu cywilnego31).

Zakończenie

Nowelizacja KEL jest doniosłym wydarzeniem w określaniu aksjologiczno-normatywnych ram wykonywania zawodu lekarza ukierunkowanego na dobro chorego. Wprowadzono wiele korzystnych zmian redakcyjnych i doprecyzowano wiele niejasnych lub przestarzałych sformułowań. Wprowadzone zmiany w wielu miejscach wzmacniają podmiotowość chorego oraz dostosowują zasady etyki lekarskiej do bardzo dynamicznie zmieniającego się otoczenia społeczno-gospodarczego, a szczególnie wykorzystania środowiska cyfrowego w praktyce zawodowej. Nowe regulacje dotyczące stosowania AI, teleporad, informowania o praktyce lekarskiej w internecie i mediach społecznościowych były pożądane i stawiają polski KEL wśród najnowocześniejszych dokumentów tego rodzaju. Niektóre wprowadzone zmiany są jednak niekonsekwentne, a pojedyncze budzą wątpliwości i kontrowersje, dlatego należy postulować ich doprecyzowanie lub nowelizację. Szczególnie dotyczy to kwestii terapii daremnej i eksperymentów badawczych na embrionach. Podkreślić należy jednak, że warstwa aksjologiczna znowelizowanego KEL świadczy o ciągłości tradycji etyki medycznej polskiego środowiska lekarskiego z najlepszymi wzorcami moralnymi ukierunkowanymi na dobro chorego, ochronę jego życia i zdrowia oraz dążenie do świadczenia opieki medycznej wysokiej jakości.

Piśmiennictwo:

1. Kodeks etyki lekarskiej. Załącznik do uchwały nr 5 Nadzwyczajnego XVI Krajowego Zjazdu Lekarzy z dnia 18 maja 2024 r. https://nil.org.pl/uploaded_images/1723037323_kel-2305.pdf (dostęp: 1.06.2025).
2. Medical ethics; or a code of institutes and precepts adapted to the professional conduct of physicians and surgeons. Br. Foreign. Med. Chir. Rev., 1850; 5: 285–310.
3. Uchwała nr 3/24/IX Naczelnej Rady Lekarskiej z dnia 26 stycznia 2024 r. w sprawie przedstawienia do konsultacji projektu Kodeksu Etyki Lekarskiej. https://nil.org.pl/uploaded_files/documents/doc_1706278594_ru-003-24-ix-w-sprawie-przedstawienia-do-konsultacji-projektu-nowelizacji-kel-2.pdf (dostęp: 1.06.2025)
4. Odziemska H.: Istotne zmiany w Kodeksie Etyki Lekarskiej. Puls, 2024; 351–352: 8–10.
5. Dokumentacja medyczna. Komentarz do znowelizowanego KEL: art. 8. https://nil.org.pl/aktualnosci/8685-dokumentacja-medyczna-komentarz-do-znowelizowanego-kel-art-8 (dostęp: 1.06.2025).
6. Romanowski L., Harasymczuk M., Pawlikowski J.: Etyka medyczna w ortopedii i chirurgii. Med. Prakt. wyd. spec.: Współczesne wyzwania etyki medycznej, 2024; e246–e252.
7. Komisja Etyki Lekarskiej NRL. Komentarz do art. 71 https://nil.org.pl/aktualnosci/8736-informacja-o-oferowanych-uslugach-komentarz-do-znowelizowanego-kel-art-71 (dostęp: 1.06.2025).
8. Pismo z dnia 6 września 2005 r. Izba Skarbowa w Warszawie 1401/PD-4230Z-52/05/IJ, Informacja handlowa a reklama – organizowanie szkoleń. https://sip.lex.pl/orzeczenia-i-pisma-urzedowe/pisma-urzedowe/1401-pd-4230z-52-05-ij-informacja-handlowa-a-reklama-184553904 (dostęp: 1.06.2025).
9. Szumowski W.: Filozofia medycyny. Kęty: Wydawnictwo Marek Derewiecki 2007.
10. Pawlikowski J.: Wolność sumienia lekarza a prawa pacjenta – gwarancje i ograniczenia. Med. Prakt. wyd. spec.: Współczesne wyzwania etyki medycznej, 2024: e47–e56.
11. Dangel T.: Standardy postępowania i procedury medyczne pediatrycznej domowej opieki paliatywnej. Standardy perinatalnej opieki paliatywnej. Warszawa: Fundacja Warszawskie Hospicjum Dla Dzieci 2019. https://hospicjum.waw.pl/pliki/Artykul/1489_Standardy-2019 pdf (dostęp: 13.11.2023).
12. WMA declaration on euthanasia. 5.11.2019. www.wma.net/policies-post/wma-declaration-on-euthana-sia/ (dostęp: 23.09.2022).
13. WMA declaration on euthanasia and physician-assi-sted suicide. 23.11.2021. www.wma.net/policies-post/declaration-on-euthanasia-and-physician-assisted-suicide/ (dostęp: 23.09.2022)
14. Kübler A., Siewiera J., Durek G. i wsp.: Wytyczne postępowania wobec braku skuteczności podtrzymywania funkcji narządów (terapii daremnej) u pacjentów pozbawionych możliwości świadomego składania oświadczeń woli na oddziałach intensywnej terapii. Anestezjologia Intensywna Terapia, 2014; 46: 229–234.
15. Stanowisko Zespołu powołanego przy Rzeczniku Praw Pacjenta ds. opracowania standardów postępowania w terapiach medycznych stosowanych w okresie kończącego się życia, Warszawa, Rzecznik Praw Pacjenta 2021.
16. Bołoz W., Krajnik M., Adamczyk A. i wsp.: Definicja uporczywej terapii. Konsensus Polskiej Grupy Roboczej ds. Problemów Etycznych Końca Życia. Med. Paliat. Prakt., 2008, 2: 77–78.
17. Szczeklik W., Krajnik M., Pawlikowski J. i wsp.: Zapobieganie terapii daremnej u dorosłych chorych umierających w szpitalu – stanowisko Grupy Roboczej Towarzystwa Internistów Polskich ds. Terapii Daremnej na Oddziałach Internistycznych. Część 1: chory umierający nieubezwłasnowolniony, niebędący w stanie podejmować świadomych decyzji co do leczenia w sytuacji daremności medycznej stosowanej terapii. Med. Prakt., 2023; 4: 121–140.
18. Roszkiewicz J.: Czy można uśmiercić pacjenta z powodu niskiej jakości życia? Uwagi na tle orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Forum Prawn., 2023; 1: 16–36.
19. Pawlikowski J., Muszala A., Gajewski P., Krajnik M.; The Board Of The Polish Association For Spiritual Care In Medicine: Discontinuation of hydration and nutrition in vegetative or minimally conscious state: position statement of the Polish Association for Spiritual Care in Medicine 2020. Pol. Arch. Intern. Med., 2021; 131: 111–113 (errata: Pol. Arch. Intern. Med., 2021; doi: 10.20 452/pamw.15 851).
20. Smith W.J.: Kultura śmierci. Gdy medycynie wolno szkodzić. Tłum. M. Reda. Kraków, PTODM 2019.
21. Neuberger J., Aaronovitch T., Bonser T. i wsp.: More care, less pathway. A review of the Liverpool Care Pathway. More Care, Less Pathway 2013 (dostęp: 19.05.2025)
22. Bagińska E., Bączyk-Rozwadowska K., Drozdowska U. i wsp.: Komentarz do art. 38 ustawy o zawodach lekarza i lekarz dentysty. W: Bagińska E., red.: System prawa medycznego. Odpowiedzialność cywilnoprawna. t. 5, Warszawa, C.H. Beck 2021: Nb 7.
23. Bagińska E.: Komentarz do art. 15 ustawy o działalności leczniczej. W: tejże, System Prawa Medycznego, dz. cyt.: Nb 13.
24. Szeroczyńska M.: Odstąpienie od uporczywej terapii – de lege lata i de lege ferenda. Med. Paliat., 2013; 5: 31–40.
25. Dzierżanowski T., Binnebesel J.: Godność w umieraniu. Med. Paliat., 2019, 11: 156–162.
26. Dangel T., Łaniewski-Wołłk P., Rawicz M., Świetliński J.: Kryteria stosowania intensywnej terapii oraz opieki paliatywnej u dzieci w wybranych jednostkach chorobowych. Standardy Medyczne. Pediatria, 2011, 8: 103.
27. Wichrowski M: Analiza logiczna pojęcia „terapia uporczywa”. Opieka Paliatywna nad Dziećmi, 2009, 17: 53–57; www.hospicjum.waw.pl/pliki/Artykul/1113_analizalogicznapojeciaterapiauporczywa-2009.pdf (dostęp: 1.06.2025)
28. Sak J.: Związki lekarzy z przemysłem – aspekt etyczny. Med. Prakt. wyd. spec.: Współczesne wyzwania etyki medycznej, 2024; e166–e171.
29. Apel Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka i Sieci Obywatelskiej Watchdog w sprawie swobody wypowiedzi personelu medycznego. 27.03.2020. https:// archiwum.hfhr.pl/wp-content/uploads/2020/03/apel_hfpc_watchdog_lekarze_swoboda_wypowiedzi.pdf (dostęp: 30.03.2025).
30. Council of Europe: Freedom of expression and information in times of crisis. 21.03.2020. https://www.coe.int/en/web/freedom-expression/-/freedom-of-expression-and-information-in-times-of-crisis (dostęp: 30.03.2025)
31. Mojak J.: Dobre obyczaje w polskim prawie kontraktowym – wybrane zagadnienia. Annales UMCS sec. G, 2016; 63: 57–69.
Zobacz także
Konferencje MP
  • Interna 2026
    Obejrzyj wykłady
    • zapalenie mięśnia sercowego – aktualne wytyczne ESC
    • zapalenie błony śluzowej żołądka
    • przewlekła choroba nerek – osiąganie remisji
    • Treat-to-target (T2T) w chorobach reumatycznych
    • hiperaldosteronizm pierwotny

Zadaj pytanie ekspertowi

Prosimy o zadawanie pytań dotyczących wątpliwości z dziedziny etyki w codziennej praktyce lekarskiej.
Wyślij pytanie, dostaniesz indywidualną odpowiedź eksperta!