Zgoda na pobranie narządów po śmierci

Zgoda na pobranie narządów po śmierci
07.02.2017
dr hab. Andrzej Muszala prof. UPJPII, Międzywydziałowy Instytut Bioetyki, Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Krakowie

Skróty: KELKodeks Etyki Lekarskiej

Art. 33 KEL stwierdza, że „lekarz może pobierać komórki, tkanki i narządy ze zwłok w celu ich przeszczepiania, o ile zmarły nie wyraził za życia sprzeciwu”. Zapis ten dotyczy oddawania narządów do celów transplantacyjnych po stwierdzeniu śmierci dawcy.1 Ogólnie w świecie przyjmuje się dwa modele zgody pośmiertnej: model zgody wyraźnej (np. w Wielkiej Brytanii) i model zgody domniemanej. Redaktorzy KEL opowiedzieli się za tym drugim model, który zakłada, że każdy zmarły jest potencjalnym dawcą narządów, jeśli wcześniej się temu nie sprzeciwił. Sprzeciw zaś można wyrazić w trojaki sposób:
1) w formie wpisu w centralnym rejestrze sprzeciwów na pobranie komórek, tkanek i narządów ze zwłok ludzkich;
2) pisemnego oświadczenia własnoręcznie podpisanego;
3) oświadczenia ustnego złożonego w obecności co najmniej 2 świadków, pisemnie przez nich potwierdzonego.2
Intencją takiego zapisu było zapewne zagwarantowanie szerszego dostępu do potencjalnych dawców narządów – zakładano, że wskutek dość nikłej wiedzy na temat transplantacji u przeciętnego Kowalskiego, lepiej będzie domniemywać, iż chciałby on po śmierci komuś pomóc, oddając swoje narządy, niż starać się uzyskać od niego własnoręcznie podpisane oświadczenie na taki zabieg. W praktyce okazało się jednak, że sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana i model zgody domniemanej wcale nie gwarantuje większej liczby transplantacji. Potwierdzają to także statystyki; w ostatnich latach liczba transplantacji w Polsce spada. Lekarze obawiają się pobierania narządów od zmarłych, jeśli sprzeciwiają się temu członkowie rodziny, choć tak naprawdę nie musieliby się liczyć z ich opiniami. Wystarczy jednak, że dwie osoby z otoczenia zmarłego stwierdzą, że w ich obecności nie wyrażał on zgody na oddanie swoich narządów, i lekarze mają związane ręce; nie są w stanie zweryfikować, czy osoby te mówią prawdę, czy nie. Siłą rzeczy odstępują od pobrania narządów.

Patrząc od strony etycznej wydaje się, że model zgody domniemanej nie spełnia do końca warunków zasady autonomii pacjenta. Człowiek ma prawo decydować o swoim ciele, życiu i zdrowiu, wyrażając swe dyspozycje w sposób wyraźny i jasny; w przeciwnym razie grozi to zamachem na jego wolność, integralność i osobową godność (być może tutaj leży przyczyna wzrastającej w społeczeństwie polskim podejrzliwości wobec transplantacji). W przypadku tak wielkiego daru, jakim jest serce, nerka czy wątroba, wymagane byłoby uzyskanie zgody wprost dawcy, wyrażonej przez niego jeszcze za życia. Okazuje się to także korzystniejsze z punktu widzenia medycznego, i to z dwóch powodów.
Po pierwsze: lekarze nie mają żadnych wątpliwości, jakie jest zdanie dawcy na pobranie narządów – wystarczy, że sprawdzą w centralnym rejestrze, czy figuruje tam jego przyzwolenie, czy nie (w Wielkiej Brytanii do wyrażenia zgody wystarczy wypełnienie formularza w internecie lub przesłanie listu do Centralnego Rejestru Zgód, co zabiera raptem kilka minut; opinia ta może być zmieniona za życia w każdej chwili).
Po drugie: taki schemat postępowania przyczynia się do edukacji społeczeństwa w kwestii transplantacji i – pośrednio – do wzrostu świadomości i solidarności społecznej, sprzyjającej wspaniałomyślnemu obdarowywaniu osób znajdujących się w skrajnej potrzebie cząstką własnego ciała. Jeśli na każdej poczcie można znaleźć formularz in blanco, który wystarczy tylko podpisać, zakleić i wysłać, jeśli co rusz informują o tym strony internetowe, a uczniowie w szkole odbywają specjalne lekcje uświadamiające, to nie dziwi fakt, że w krajach, które przyjęły model zgody wyraźnej, liczba transplantacji rośnie, a społeczeństwo staje się bardziej świadome w tej dziedzinie i bardziej wspaniałomyślne. Na marginesie warto tu dodać, że Kościół katolicki, który wypowiada się pozytywnie o dawstwie narządów, i nazywa go „najwyższym aktem miłości”, opowiada się także za modelem zgody wyraźnej, gdyż, jak twierdzi, miłości nie można domniemywać.3

Piśmiennictwo:

1. Kwestia dokładnego ustalenia momentu śmierci jest przedmiotem artykułu 34. KEL i będzie omówiona w kolejnym numerze „Medycyny Praktycznej”.
2. Dokładne zasady prawne wyrażania sprzeciwu sformułowane są w art. 6. Ustawy z dnia 1 lipca 2005 r. O pobieraniu, przechowywaniu, przeszczepianiu komórek, tkanek i narządów (Dz.U. z 2005 r. Nr 169, poz. 1411, z późn. zm.).
3. Por. Katechizm Kościoła katolickiego, nr 2296.

Zgoda na pobranie narządów po śmierci

Zadaj pytanie ekspertowi

Prosimy o zadawanie pytań dotyczących wątpliwości z dziedziny etyki w codziennej praktyce lekarskiej.
Wyślij pytanie, dostaniesz indywidualną odpowiedź eksperta!