Mimo obietnic ministra zdrowia Zbigniewa Religi, na ostatnim posiedzeniu rządu ministrowie nie zajęli się ustawą o ratownictwie medycznym.
Na Lubelszczyźnie strajkują już tylko dwa szpitale, w pozostałych lekarzom udało się wywalczyć podwyżki. Strajki wygasają też w Wielkopolsce i w Łódzkiem.
Na Śląsku strajkują 24 szpitale, a kilka kolejnych szykuje się do podjęcia protestu w najbliższych dniach. Dotychczas podwyżki udało się wywalczyć w 15 placówkach w regionie.
W województwie świętokrzyskim lekarze strajkują nadal w dziesięciu szpitalach, w sześciu placówkach udało im się wywalczyć podwyżki. W pięciu szpitalach do protestów przyłączyły się także pielęgniarki.
W Łódzkim Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki do protestujących od 9 maja lekarzy dołączyły dzisiaj pielęgniarki. W szpitalu w Jastrzębiu Zdroju, gdzie lekarzom udało się już wywalczyć podwyżki, do strajku przystąpili pozostali pracownicy.
W poniedziałek 12 czerwca przedstawiciele resortu spraw wewnętrznych i administracji wręczyli dyrektorowi szpitala MSWiA w Łodzi Wojciechowi Szrajberowi zwolnienie dyscyplinarnie z zajmowanego stanowiska. Przeciwne decyzji resortu były wszystkie związki zawodowe działające w szpitalu a także Rada Społeczna placówki.
Ponad 60 szpitali i blisko 300 przychodni weźmie udział w planowanym na 20 czerwca strajku generalnym na Śląsku. Dzień wcześniej odbędzie się dwugodzinny strajk ostrzegawczy. Decyzję o strajku podjął w poniedziałek Śląski Komitet Pracowników Ochrony Zdrowia zrzeszający najważniejsze organizacje działające w śląskich placówkach medycznych.
Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy nie zakończy akcji protestacyjnej - zdecydował w piątek na posiedzeniu w Warszawie Zarząd Krajowy Związku. Powodów do zakończenia strajków nie ma, ponieważ rząd nie przedstawił konkretnych rozwiązań, nie odpowiedział też na prośby OZZL o spotkanie z przedstawicielami protestujących lekarzy.
Najwięcej szpitali strajkuje na Śląsku, na 20 czerwca planowany jest tam strajk generalny. Coraz mniej placówek protestuje w Łódzkiem i na Lubelszczyźnie.
Planowany na 12 czerwca początek strajku lekarzy w województwie pomorskim został opóźniony o tydzień. W tym czasie związkowcy chcą doprowadzić do porozumienia w sprawie podwyżek. Mediacji w rozmowach z pracodawcami podjął się wojewoda pomorski.
W nocy z czwartku na piątek Sejm przyjął nowelizację ustawy, która pozwoli na umorzenie zakładom opieki zdrowotnej 70%, a nie połowy długu zaciągniętego z budżetu państwa na spłatę zobowiązań wynikających z ustawy 203. Ustawa umożliwi też przeznaczenie niewykorzystanych dotąd środków na dodatkową pomoc dla zadłużonych placówek.
Związki zawodowe wchodzące w skład Komisji Trójstronnej nie są zadowolone z przedstawionego w środę w Sejmie rządowego programu naprawy sytuacji w ochronie zdrowia. Związkowcy domagają się objęcia podwyżkami także pracowników niepublicznych zakładów opieki zdrowotnej.
Sejm przyjął w ubiegłym tygodniu nowelizację ustawy o diagnostyce laboratoryjnej. Zgodnie z zeszłorocznym orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego, doprecyzowano przepisy regulujące między innymi dostęp lekarzy do zawodu diagnosty.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji chce zwolnić dyscyplinarnie dyrektora szpitala MSWiA w Łodzi, Wojciecha Szrajbera. Dyrektora bronią związkowcy i uważają, że resort chce go ukarać za to, że porozumiał się ze strajkującymi lekarzami.
W całym kraju nadal strajkuje kilkadziesiąt szpitali i przychodni. Ich liczba zmienia się codziennie, strajki okazują się bowiem skuteczne. Protest przerywają więc pracownicy tych placówek, w których dyrekcja zgadza się na podwyżki, a do akcji przystępują kolejne zakłady.
Składający się z 10 punktów program naprawy systemu ochrony zdrowia przedstawił w Sejmie minister zdrowia Zbigniew Religa. Minister przekonywał, że potrzebne są zmiany, ale nie kolejna rewolucja w systemie. Opozycja uznała jednak, że program składa się z samych obietnic, a rząd nie ma żadnych konkretnych projektów ustaw.
Brak konkretnych projektów ustaw i przedstawianie wyłącznie pustych obietnic zarzucili rządowi przedstawiciele opozycji w sejmowej debacie poświęconej ochronie zdrowia. Minister zdrowia z kolei wyraził rozczarowanie poziomem sejmowej debaty, w której merytoryczne argumenty zastąpiła polityczna walka.
W 2007 r. nakłady ze środków publicznych na opiekę zdrowotną będą o 5 214,5 mln zł większe niż w roku bieżącym - zadeklarowała podczas sejmowej debaty poświęconej sytuacji w ochronie zdrowia wicepremier i minister finansów Zyta Gilowska.
Rzecznik Praw Obywatelskich Janusz Kochanowski poparł program zmian w ochronie zdrowia przedstawiony przez ministra zdrowia Zbigniewa Religę. W sejmowym wystąpieniu Rzecznik skrytykował też strajkujących lekarzy, a całemu środowisku zarzucił, że nie radzi sobie z patologiami.
Rada Ministrów przyjęła na wtorkowym posiedzeniu projekt ustawy, który zakłada przeprowadzenie od 1 października 30% podwyżek dla wszystkich pracowników publicznych zakładów opieki zdrowotnej, także osób zatrudnionych na kontraktach. Podwyżek nie dostaną jednak pracownicy placówek niepublicznych.