Gdzie są najdroższe łóżka

05.11.2020
Małgorzata Solecka
Kurier MP

Za hospitalizację pacjenta z COVID-19 NFZ płaci szpitalom 330-630 zł na dobę. Gdy pacjent trafia pod respirator, stawka rośnie do ponad 1,1 tys. zł. Ale za pacjentów, którzy trafią do szpitali tymczasowych, Fundusz zapłaci od nieco ponad tysiąca do ponad 4,3 tys. zł za dobę. – W koszty hospitalizacji próbuje się wrzucić koszty utworzenia szpitali tymczasowych – oceniają eksperci.

Szpital tymczasowy na Stadionie Narodowym w Warszawie, 29 października 2020. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Stawka za pobyt pacjenta z COVID -19 w szpitalu to 630 zł lub 330 zł za dobę w zależności od poziomu saturacji pacjenta. W szpitalach tymczasowych nie obowiązuje kryterium saturacji – w każdym razie zarządzenie prezesa NFZ nic o tym nie wspomina. Dla szpitali tymczasowych utworzono w opublikowanym w środę dokumencie nowe produkty. I tak:

  • opłata ryczałtowa za gotowość do udzielania świadczeń w szpitalu tymczasowym będzie kosztować 822,42 zł (za dobową dostępność jednego łóżka)
  • hospitalizacja związana z leczeniem COVID -19 pacjenta w szpitalu tymczasowym została wyceniona na 1 026,40 zł (za osobodzień)
  • opłata ryczałtowa za gotowość do udzielania świadczeń pacjentom wymagającym wentylacji mechanicznej w szpitalu tymczasowym wyniesie 3 773,70 (za dobową dostępność jednego stanowiska umożliwiającego prowadzenie wentylacji mechanicznej pacjenta)
  • hospitalizacja związana z leczeniem COVID -19 pacjenta wymagającego wentylacji mechanicznej w szpitalu tymczasowym to dla płatnika koszt 4 321,14 (za osobodzień). Fundusz zapłaci też ryczałtem za gotowość punktu przyjęć w szpitalu tymczasowym – 18 299 zł (za dobową gotowość do udzielania świadczeń).

Oszacowanie kosztów funkcjonowania szpitala tymczasowego nastąpiło na podstawie opracowania Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji z 3 listopada 2020 r.

Dr Tadeusz Jędrzejczyk, specjalista w dziedzinie zdrowia publicznego, były prezes NFZ, obecnie dyrektor Departamentu Zdrowia Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego, podkreśla, że wątpliwości budzi już sama organizacja szpitali tymczasowych. – Decyzja o ich organizacji została podjęta zbyt późno, bez zabezpieczenia tego, co jest istotą szpitala, czyli kadr medycznych. Zabrakło dokładniejszej analizy zasobów, które mogłyby być zaangażowane w już funkcjonujących szpitalach, albo w szpitalach świeżo wybudowanych, jeszcze nie oddanych do użytku czy nawet remontowanych – wylicza. Jego zdaniem wycena produktów przygotowana dla szpitali tymczasowych wskazuje, że rząd chce pokryć przynajmniej część kosztów stworzenia szpitali tymczasowych pieniędzmi z budżetu NFZ.

strona 1 z 2