Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

"Iluzja poprawy"

13.11.2020
Karolina Mózgowiec

Ustabilizowanie się liczby zakażeń na wysokim poziomie, czyli powyżej dwudziestu kilku tys. dziennie jest iluzją poprawy i nie powinno nas uspokajać – powiedział prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych dr Michał Sutkowski. Podkreślił, że narasta liczba zajętych łóżek, respiratorów i ciężkich przypadków przebiegu COVID-19.

Według danych podanych w czwartek rano przez Ministerstwo Zdrowia zakażenie koronawirusem stwierdzono u kolejnych 22 683 osób. Zmarło 275 chorych. Ostatniej doby wykonano 57,2 tys. testów.

Dr Sutkowski zwrócił uwagę, że czwartkowe dane, po święcie niepodległości, należy rozpatrywać podobnie jak dane po weekendzie, kiedy zawsze jest notowanych mniej zakażeń w porównaniu z danymi z dni powszednich. Jeśli – jak mówił – kolejne dane, które poznamy w piątek i sobotę, również będą na podobnym poziomie, czyli 20-25 tys., będzie to świadczyć o ustabilizowaniu się liczby zachorowań.

"Będzie to jednak stabilizacja na wysokim poziomie. A to oznacza, że jest to destabilizacja placówek ochrony zdrowia. To nie powinno nas uspokajać. A myślę, że trochę zaczyna nas uspokajać, bo reagujemy z dnia na dzień" – wskazał.

Dodał, że rośnie liczba zajętych łóżek w szpitalach, zajętych respiratorów i ciężkich przypadków przebiegu COVID-19. "Budowanie szpitali tymczasowych też świadczy o tym, że zaalarmowani są rządzący" – zauważył ekspert.

Zaznaczył, że ustabilizowanie się liczby zachorowań na wysokim poziomie jest iluzją poprawy i nie powinno być powodem do optymizmu.

W środę rano resort zdrowia informował o 25 221 nowych zakażeniach, we wtorek o 25 484, w poniedziałek o 21 713. Największa jak dotąd liczba zakażeń stwierdzonych w ciągu doby była w sobotę – 27 875.