Pozytywną informacją jest to, że 99,2% fizjoterapeutów, u których potwierdzono obecność koronawirusa, w trakcie leczenia nie wymagało pobytu w szpitalu, co wskazuje na relatywnie łagodny przebieg choroby.
W porównaniu do innych grup zawodowych nie ma też doniesień o kolejnych ofiarach śmiertelnych wśród fizjoterapeutów, oprócz jednej, która była pierwszym przypadkiem zgonu z powodu COVID-19 wśród zawodów medycznych w Polsce. Sprzyja temu to, że w tym zawodzie, w przeciwieństwie do lekarzy czy pielęgniarek, przeważają osoby stosunkowo młode (średnia wieku 36 lat), prowadzące zdrowy tryb życia, nie będące w grupie osób najbardziej narażonych na ciężki przebieg zakażenia.
Na obowiązkowej kwarantannie przebywało od początku epidemii blisko 22% fizjoterapeutów (czyli ponad 15 tys. osób), w tym około 4% dwukrotnie lub częściej.
Równocześnie warto podkreślić, że w miejscach, gdzie odbywa się fizjoterapia wprowadzono specjalny reżim sanitarny i są to miejsce spełniające wszelki wymogi bezpieczeństwa i są one bezpieczne dla pacjentów.
Wyniki ankiety, przeprowadzonej za pomocą nowoczesnych narzędzi internetowych, przy dużym zaangażowaniu analityków i ekspertów KIF, uzbrajają reprezentantów samorządu w kolejne argumenty do rozmów z Ministerstwem Zdrowia. Fizjoterapeuci ryzykują swoim zdrowiem lecząc innych: zarówno osoby, które wymagają rehabilitacji ze względu na inne schorzenia, jak i te, które wymagają wsparcia w trakcie i po chorobie wywołanej przez COVID-19. Koronawirus powinien być wpisany na listę chorób zawodowych także w przypadku fizjoterapeutów, a dodatki za pracę powinny być rozszerzone na wszystkie osoby pracujące z pacjentami covidowymi.