Jednocześnie podkreślił, że te szacunki mogą ulec zmianie, bo ciągle pojawiają się nowe wyzwania. Przypomniał, że na początku epidemii środki na walkę z COVID-19 pochodziły z różnych rezerw celowych. Oszacował, że było to 2-3 mld zł.
Dodatkowo wiceminister mówił o systemie finansowania świadczeń covidowych. Zaznaczył, że szpitalny ryczałt na 2020 rok nie został w żaden sposób zmniejszony czy zabrany. Ponadto zaznaczył, że wprowadzono "inne mechanizmy zapewniające płynność", np. możliwość rozliczania przez placówki świadczeń w oparciu o algorytm 1/12.
"Powiedzieliśmy tym szpitalom - możecie to rozliczyć w oparciu o swój kontrakt. Październik roku 2020 - nieważne, czy zrobicie 1 mln, 2 mln zł czy 5 mln zł, ważne, że jeżeli mieliście w kontrakcie 10 mln zł, to tyle możecie rozliczyć, bo chcemy zapewnić ciągłość funkcjonowania szpitali i dostęp do świadczeń" - wytłumaczył.
Wiceminister przypomniał, że w tym roku trzykrotnie podnoszono ryczałt dla szpitali, a w środę ogłoszono zwiększenie wyceny świadczeń realizowanych przez szpitale onkologiczne.
Zauważył, że pewnym wyzwaniem jest system naliczania ryczałtu na kolejne okresy rozliczeniowe. Przypomniał, że termin rozliczenia ryczałtu, ze względu na wybuch epidemii przedłużono o 6 miesięcy, do czerwca 2021 roku.
"Dajemy możliwość pewnego nadrobienia do czerwca następnego roku. Czy będzie to możliwe? Wakacje tego roku pokazały, że jest to możliwe, bo (...) dane pokazały, że w miesiącach czerwiec, lipiec, sierpień nastąpiło istotne odbicie w liczbie udzielanych świadczeń na każdym poziomie opieki medycznej" - powiedział.
Jego zdaniem to, że wykonanie ryczałtu do połowy roku było na poziomie 47 proc. pokazuje, że podmiotom udało się realizować świadczenia, nawet biorąc pod uwagę zawirowania związane z epidemią.