Dodał, że jak dotąd do pracy w sopockiej placówce zgłosiło się około 150 osób. Podkreślił, że część z nich zadeklarowała chęć stałej pracy w szpitalu tymczasowym, część chce pracować w ramach sporadycznych dyżurów. Wyjaśnił, że w pierwszym etapie szpital tymczasowy w Sopocie ma być gotowy na przyjęcie 54 chorych. Dodał, że ze wstępnych analiz wynika, że personel, który zgłosił się do pracy, byłby w stanie – przy systemie zmianowym – zapewnić opiekę takiej liczbie pacjentów.
"Teraz pracujemy nad koordynacją przyjęć pacjentów czyli nad tym, na jakiej podstawie będą kwalifikowani do szpitala tymczasowego" – podkreślił Kobzdej.
Poinformował, że również w przypadku gdańskiego szpitala tymczasowego trwają prace organizacyjne. Wyjaśnił, że przy hali AmberExpo stanął już zbiornik z tlenem. „"Trwa układanie instalacji wewnątrz hali. Zbudowano tam już specjalne korytka na instalację tlenowe. Kładziona jest instalacja elektryczna. Przygotowywane są zamówienia sprzętu na potrzeby tej placówki" – powiedział Kobzdej.
Wyjaśnił, że prowadzona jest rekrutacja personelu, a wszystkie prace organizacyjne są na takim etapie, że placówka mogłaby – zgodnie z harmonogramem – ruszyć w styczniu przyszłego roku.
Kobzdej podkreślił, że wszystkie decyzje związane z uruchomieniem i działaniem sopockiej i gdańskiej placówki są uzgadniane z NFZ i innymi podmiotami, które finansują lub w inny sposób biorą udział w organizacji tymczasowych szpitali.
W organizację dwóch szpitali tymczasowych w Pomorskiem zaangażowane są służby wojewody, marszałka województwa, prezydentów Gdańska i Sopotu, pomorskiego oddziału NFZ, przedstawiciele Grupy Lotos i Międzynarodowych Targów Gdańskich, dyrekcje Szpitala MSWiA w Gdańsku i spółki Copernicus Podmiot Leczniczy, a także policji, straży pożarnej i Wojsk Obrony Terytorialnej.