Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Nie odbierają ze szpitala seniorów po COVID-19

13.01.2021
GazetaWroclawska.pl

Mam kilka łóżek z osobami, z którymi nie mam co zrobić, bo rodziny odmówiły przyjęcia - mówi w rozmowie z portalem GazetaWroclawska.pl profesor Krzysztof Simon.

- Liczba pacjentów utrzymuje się mniej więcej na tym samym poziomie. Ale mamy zdecydowanie więcej osób w ciężkim stanie, starszych, po prostu umierających. Niewiele możemy im pomóc, mają wiele współistniejących chorób - przyznaje ordynator z ul. Koszarowej. - Problemem jest to, co robić, gdy ci ludzie starsi, często samotni, zdrowieją. Rodziny bardzo często odmawiają przyjęcia, do domów pomocy społecznej są nie wiadomo jak długie kolejki, osoby samotne muszę miesiącami czekać na przyjęcie, a ośrodków rehabilitacyjnych prawie nie ma. To jest tragedia - rozkłada ręce prof. Simon.

- Mamy pracownika socjalnego, który zajmuje się właśnie takimi sprawami i wyszukuje miejsc, w których takie starsze, schorowane osoby można umieścić. Procedura umieszczania w DPS nierzadko trwa dłuższy czas - przyznaje rzeczniczka szpitala Urszula Małecka. - Często mówimy o osobach, które nawet po wyzdrowieniu z zakażenia wymagają codziennej opieki. Rodziny, które nie chcą ich odebrać, czasami po prostu nie mają jak takiej opieki zapewnić - wyjaśnia.

Aktualna sytuacja epidemiologiczna w Polsce

COVID-19 - zapytaj eksperta

Masz pytanie dotyczące zakażenia SARS-CoV-2 (COVID-19)?
Zadaj pytanie ekspertowi!

Partnerem serwisu jest