Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

"Nie można robić kroku do przodu i dwóch w tył"

14.01.2021
Dorota Stelmaszczyk

Około 10 tys. potwierdzonych zakażeń wskazuje na stabilizację. To niedobrze, wolałbym spadek - powiedział wirusolog prof. Włodzimierz Gut. Ocenił, że optymizm będzie mógł nastąpić dopiero przy stabilizacji poniżej tysiąca zakażeń.

W czwartek Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 9 436 nowych przypadkach zakażeń koronawirusem i śmierci 381 osób. Jak ocenił prof. Gut, dzienna liczba potwierdzonych zakażeń na poziomie około 10 tys. to "stabilizacja, czyli niedobrze". "Osobiście wolałbym spadek" - powiedział.

"To też oznacza, że przerwa świąteczno-noworoczna nam jednak zaszkodziła, bo przedtem spadało całkiem przyzwoicie - z prawie 30 tys. do 10 tys. zakażeń, ale pamiętajmy, że zaczynaliśmy kiedyś od tysiąca" - mówił. Jego zdaniem w tym momencie nie ma powodu do radości.

"Jeżeli rząd się teraz ugnie pod wszystkimi naciskami ekonomicznymi, to znowu będziemy mieli wzrost. W ten sposób dorównamy pozostałym krajom" - dodał.

Prof. Gut ocenił, że dopiero, gdy "zaszczepimy wszystkich, których się da, a ci, którzy nie będą chcieli przyjąć szczepionki przechorują, to wtedy zaczniemy sobie radzić z epidemią". "Optymistycznie będzie wtedy, gdy ustabilizujemy się poniżej tysiąca. Przed nami długa droga, ale nie można wciąż robić kroku do przodu i dwóch w tył" - podkreślił.

Łączna liczba zakażonych koronawirusem w Polsce osiągnęła 1 414 362, z czego 32 456 zmarło.

Aktualna sytuacja epidemiologiczna w Polsce

COVID-19 - zapytaj eksperta

Masz pytanie dotyczące zakażenia SARS-CoV-2 (COVID-19)?
Zadaj pytanie ekspertowi!

Partnerem serwisu jest