USA - pół miliona ofiar śmiertelnych COVID-19

23.02.2021
Z Waszyngtonu Mateusz Obremski

Stany Zjednoczone przekroczyły w poniedziałek próg pół miliona ofiar śmiertelnych epidemii koronawirusa. Amerykanie są wstrząśnięci tak wysokim bilansem. Co piąty udokumentowany na świecie zgon z powodu COVID-19 przypada na USA.

W poniedziałkowy wieczór czasu miejscowego prezydent Joe Biden wraz z wiceprezydent Kamalą Harris upamiętni w Waszyngtonie pół miliona ofiar śmiertelnych SARS-CoV-2 zapalając świece. Przed budynkami federalnymi w USA przez pięć dni flagi będą opuszczone do połowy masztu.

500 tys. to liczba większa niż cała populacja Kansas City czy liczba osób mieszkających w granicach miejskich Atlanty. To więcej niż pomieścić można widzów na sześciu dużych amerykańskich stadionach. I liczbie bliska bilansowi ofiar śmiertelnych USA w dwóch wojnach światowych w ubiegłym wieku.

Pół miliona zgonów - granica, którą przekroczono według wyliczeń Reutersa w poniedziałek - przewyższa łączną liczbę Amerykanów, którzy zmarli w 2019 roku z powodu przewlekłych chorób dróg oddechowych, udaru, choroby Alzheimera, grypy oraz zapalenia płuc.

To najbardziej tragiczny bilans epidemii spośród wszystkich państw świata. Druga pod tym względem jest Brazylia z blisko 250 tys. ofiar śmiertelnych. Przy globalnej liczbie potwierdzonych zgonów na COVID-19 sięgającej blisko 2,5 mln, więcej niż co piąty zmarły dotychczas z powodu koronawirusa pochodzi z USA. W styczniu odnotowano najbardziej tragiczne statystyki - średnio z powodu COVID-19 umierało 3 tys. osób każdego dnia.

Od początku epidemii w Stanach Zjednoczonych odnotowano 28 mln zakażeń koronawirusem, co oznacza, że stanowią one 25 proc. zakażeń na całym świecie. W ostatnim czasie w USA dziennie wykrywa się 70 tys. nowych przypadków.

Te dane szokują Amerykanów - u wielu wywołując zawstydzenie. W związku z tym, że koronawirus dotyka relatywnie mocniej mniejszości i osoby biedniejsze, w USA epidemia wzmaga dyskusję dotyczącą nierówności społecznych, w tym w dostępie do służby zdrowia.

Doktor Anthony Fauci, główny doradca medyczny nowego amerykańskiego prezydenta Joe Bidena, przyznaje że Stany Zjednoczone nie zdały egzaminu. "Jeśli spojrzeć wstecz, to radziliśmy sobie gorzej niż w większości pozostałych krajów, a jesteśmy wysoko rozwiniętym, bogatym państwem" - stwierdził. Liczbę ponad 500 tysięcy zmarłych uznał za "oszałamiającą", podkreślając że "metaforyczna sekcja zwłok", jak nazwał ocenę odpowiedzi państwa na epidemię, nie jest dla Ameryki łatwa.

strona 1 z 2

Aktualna sytuacja epidemiologiczna w Polsce

COVID-19 - zapytaj eksperta

Masz pytanie dotyczące zakażenia SARS-CoV-2 (COVID-19)?
Zadaj pytanie ekspertowi!

Partnerem serwisu jest