UMK w Toruniu rozpoczyna realizację międzynarodowego projektu analizującego pandemie w przedprzemysłowej Europie. Badania będą finansowana z grantu Synergy ERC. – To najbardziej prestiżowy grant w Europie, a może i na świecie – mówi prorektor ds. nauki dr hab. Adam Kola, prof. UMK.
Międzynarodowym zespołem naukowców będzie kierował prof. dr hab. Adam Izdebski, który w wakacje rozpoczął pracę w Interdyscyplinarnym Centrum Nowoczesnych Technologii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.
– Prof. Adam Izdebski zdecydował się przyjechać do Torunia nie tylko z powodu pięknego miasta i wspaniałej uczelni, ale także ze względu na lokalizację i materiał badawczy, który się tutaj znajduje – mówi prof. Adam Kola. – Także w kontekście wykopalisk, które obecnie są w Toruniu prowadzone, bo one mogą bezpośrednio służyć rozwojowi tego projektu.
Prof. Adam Kola podkreśla, że projekt „Zrozumieć na nowo rolę pandemii (1300-1800): historia, nauki przyrodnicze i uczenie maszynowe” ma bardzo duże znaczenie dla toruńskiej archeologii, dla badań interdyscyplinarnych, bo pozwoli analizować takie elementy naszego dziedzictwa kulturowego, naszej historii, które do tej pory nie były badane. Prorektor ds. nauki dodaje, że UMK jest jedną z najlepszych uczelni w Polsce badających szczątki zwierzęce, ale do tej pory nasi naukowcy nie zajmowali się badaniem kości ludzkich. – To jest ten element, który projekt prof. Adama Izdebskiego pozwoli nam wprowadzić, stworzyć laboratorium, które będzie do tego przeznaczone – tłumaczy prof. Adam Kola.
Prof. Adam Izdebski wyjaśnia, że jego projekt ma odpowiedzieć na pozornie proste pytanie: dlaczego ten sam patogen w zależności od kontekstu, sytuacji prowadzi do różnych wyników, do rożnego scenariusza przebiegu epidemii.
– Możemy mieć do czynienia z katastrofą albo nie wydarzy się nic wielkiego – mówi naukowiec z ICNT UMK. – Chcielibyśmy, żeby świat był prosty, żeby wystarczyło poznać patogen i wszystko moglibyśmy przewidzieć. Świat natomiast jest bardzo złożony, probabilistyczny, dzieją się różne nieoczekiwane rzeczy, a my chcemy zrozumieć, dlaczego się dzieją.
Badacz podkreśla, że ta wiedza jest nam potrzebna, żebyśmy w momencie kolejnej pandemii potrafili przewidzieć, co może się zdarzyć, jakie są ryzyka i jak najlepiej na nie reagować. – Ponieważ nie możemy prowadzić eksperymentów na ludzkich populacjach i sprawdzać, co się stanie, kiedy wprowadzimy określoną bakterię lub wirusa, tak ważne jest badanie przeszłości – mówi prof. Adam Izdebski. – Ona jest laboratorium, które dostarcza różnych możliwych scenariuszy, na podstawie których możemy rozwinąć ogólniejszą teorię i modele. W tym aspekcie bardzo ważną rolę odegra uczenie maszynowe, które pozwoli nam całą tę wiedzę dobrze zsyntetyzować i wykorzystać w przyszłości.