Komentarz dr hab. n. med. Małgorzaty Krajnik do artykułu: Uwzględnienie duchowości w opiece nad chorym

Komentarz dr hab. n. med. Małgorzaty Krajnik do artykułu: Uwzględnienie duchowości w opiece nad chorymOcena: (5.00/5 z 1 ocen)
10.08.2016
dr hab. n. med. Małgorzata Krajnik prof. UMK, Katedra i Zakład Opieki Paliatywnej, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu, Collegium Medicum im. L. Rydygiera w Bydgoszczy Prezes Polskiego Towarzystwa Opieki Duchowej w Medycynie

Jak cytować: Krajnik M.: Komentarz. W: Puchalski Ch.M.: Uwzględnienie duchowości w opiece nad chorym – niezbędny element opieki zorientowanej na pacjenta. Med. Prakt., 2016; 5: 122–124

KOMENTARZ

do artykułu: Uwzględnienie duchowości w opiece nad chorym – niezbędny element opieki zorientowanej na pacjenta

Ponad 20 lat temu w uczelniach medycznych w Stanach Zjednoczonych zaczęto wprowadzać kursy poświęcone duchowości w opiece zdrowotnej, a jednym z głównych inicjatorów tych działań była autorka powyższego artykułu, profesor medycyny Christine Puchalski.1 Obecnie zajęcia z duchowości w opiece nad pacjentami są prowadzone w około 80% amerykańskich uczelni medycznych. W Polsce przyzwyczailiśmy się do sytuacji zwykle bezproblemowej dostępności dla pacjentów, rodzin i personelu medycznego do osób duchownych pracujących w szpitalach jako kapelani, a temat potrzeb duchowych kojarzy się nam przede wszystkim z umożliwieniem praktyk religijnych pacjentowi, który o to prosi. O co jeszcze miano by zadbać, zwłaszcza w obliczu ograniczeń czasowych i kadrowych, coraz większych wymogów w zakresie dokumentacji, skupiania się na wysokospecjalistycznych i opłacalnych procedurach oraz ciągłego borykania się z ograniczeniami finansowymi? Wielu polskich lekarzy i innych członków zespołów terapeutycznych uważa, że poza pewnymi wyjątkami (jak np. opieka paliatywna) wymaganie od nich poznania „historii duchowej” chorego, czy też udzielanie mu wsparcia w sferze duchowej jest już przesadą. A te właśnie zadania są podstawowymi składowymi obowiązkowych programów nauczania dla przyszłych lekarzy amerykańskich.

Interesujące jest to, że właśnie Stany Zjednoczone – kraj tak bardzo skoncentrowany na aspektach ekonomicznych (opłacalności) każdej sfery życia, także ochrony zdrowia – stały się pionierem wprowadzenia opieki duchowej jako niezbędnej składowej opieki nad chorym. Jedną z przyczyn takich zmian było narastające zaniepokojenie środowisk medycznych tym, że młodym lekarzom często brakuje „czysto ludzkich” umiejętności koniecznych do dobrego opiekowania się chorymi. Efektem tych niepokojów było zdefiniowanie przez Association of American Medical Colleges (AAMC) celów edukacyjnych, mających pomóc przyszłemu lekarzowi w szanowaniu godności chorego jako osoby, w zrozumieniu „historii chorego” także w kontekście jego wartości i tego, w co wierzy.2 Nauczanie studentów medycyny duchowości obejmuje więc między innymi uczenie zbierania „wywiadu duchowego” i diagnozowania potrzeb w tej sferze, integrowania aspektów duchowych i kulturowych ważnych dla chorego z „dialogiem medycznym”, zwłaszcza w odniesieniu do podejmowania decyzji co do leczenia, umiejętności współpracy z kapelanami (także poprzez towarzyszenie im i przyglądanie się ich pracy), a wreszcie dokonywania oceny własnych potrzeb duchowych i planowania swojego rozwoju w wymiarze duchowym.3

Ten ostatni aspekt coraz wyraźniej jest podkreślany w nowych inicjatywach edukacyjnych, takich jak GWish–Templeton Reflective Rounds, ukierunkowanych na formowanie studenta jako przyszłego lekarza poprzez pomaganie mu w integrowaniu jego życia duchowego jako składowej profesjonalnego rozwoju.4 Możliwość dzielenia się z innymi swoimi doświadczeniami i refleksją podczas moderowanych przez doświadczonych mentorów spotkań ma także pomóc w zmniejszeniu ryzyka wypalenia zawodowego i depresji wśród studentów medycyny, w poprawie ich funkcjonowania w sferze duchowej i w ukierunkowaniu na pacjenta. Warto zauważyć, że w tym podejściu uczelnia medyczna staje się nie tylko miejscem zdobywania wiedzy i umiejętności, ale i dojrzewania studenta jako człowieka.

Wracając do argumentów, dlaczego „opłaca się” integracja duchowości z innymi aspektami opieki nad chorym, należy podkreślić, że coraz więcej jest dowodów naukowych wskazujących na to, że poprawia ona skuteczność działań medycznych oraz wpływa na to, jak chory radzi sobie w chorobie. Te zagadnienia są poruszane w powyższym artykule. Najwięcej uwagi Autorka poświęciła jednak kryzysowi duchowemu chorego oraz wymogowi, zdefiniowanemu także przez American College of Physicians, łagodzenia przez lekarza cierpienia fizycznego, psychicznego, społecznego i duchowego. To podejście bliskie jest filozofii opieki paliatywnej. W 1978 roku lady Cicely Saunders, prekursorka nowoczesnej medycyny paliatywnej, wprowadziła pojęcie „bólu totalnego”, czyli obejmującego „całego człowieka”, który jest zagrożeniem dla jego integralności, zwłaszcza że wiąże się z brakiem sensu życia i nadziei.5 Często sfera duchowa staje się źródłem bólu totalnego, stąd towarzystwa naukowe i grupy ekspertów medycyny paliatywnej starały się wypracować zalecenia dotyczące świadczenia opieki duchowej przez personel medyczny. Na przykład holenderskie wytyczne mówią o trzech poziomach takiej pomocy.6 Pierwszy to bycie wyczulonym na to, co jest ważne dla chorego, dbającym o budowanie zaufania, obecność, danie choremu czasu. W tym mieści się również zebranie wywiadu z wykorzystaniem narzędzi do oceny potrzeb duchowych (np. FICA, proponowanego przez Puchalski), między innymi zapytanie o praktyki religijne ważne dla pacjenta i zadbanie o ich dostępność. Drugi poziom to wspieranie i ewentualne doradzanie, wtedy gdy chory o to poprosi. To jest coś więcej, niż tylko być wyczulonym na potrzeby chorego także w zakresie duchowości. W dodatku wymaga od lekarza zrozumienia procesu, przez jaki przechodzi chory w swoim rozwoju duchowości w chorobie. Trzeci poziom to interwencja kryzysowa, czyli leczenie nasilonego bólu duchowego.

Zadaniem lekarza jest rozpoznanie kryzysu i zwrócenie się o pomoc do specjalisty opieki duchowej, a być może również psychologa, psychoonkologa czy psychoterapeuty. Oprócz wymienionych elementów, składających się na udzielanie wsparcia duchowego choremu przez lekarza, wytyczne z zakresu opieki paliatywnej wymieniają jeszcze jeden, a mianowicie konieczność uświadomienia sobie własnej duchowości, również dlatego że ma ona bezpośredni istotny wpływ na sposób opieki nad chorymi. Odwołuję się tutaj do doświadczeń i podejścia opieki paliatywnej nie tylko dlatego, że jest to bliska mi dziedzina medycyny, ale również dlatego, że kadra medyczna opieki paliatywnej w Polsce ma już pewien zasób wiedzy, doświadczenia i umiejętności w zakresie udzielania wsparcia duchowego. Może to być przydatne w nowych inicjatywach edukacyjno-naukowych w Polsce mających na celu integrację duchowości w ramach świadczenia opieki ukierunkowanej na pacjenta.

I jeszcze jeden argument, dlaczego „opłaca się” duchowość w medycynie – argument finansowy. We współczesnej opiece zdrowotnej bardzo drogi jest ostatni tydzień życia człowieka. W Stanach Zjednoczonych stwierdzono, że chorzy na zaawansowaną chorobę nowotworową, którzy nisko oceniali uzyskane od zespołu terapeutycznego wsparcie duchowe, wymagali droższej o około 2400 dolarów opieki w ostatnim tygodniu życia, w porównaniu z tymi, którzy byli zadowoleni ze świadczonej opieki duchowej.7 Ta różnica była jeszcze większa (ponad 4000 dolarów) u osób, które określały siebie jako mające duże potrzeby religijne. Większe nakłady w przypadku chorych, którym personel medyczny nie udzielał zadowalającego wsparcia duchowego, wynikały m.in. z braku lub późniejszego skierowania do opieki paliatywnej oraz częstszego przyjmowania na oddziały intensywnej terapii i z częstszych zgonów na tych oddziałach. Wygląda na to, że branie pod uwagę ważnych dla chorego aspektów duchowych (w tym religijnych) pomaga mu w podejmowaniu decyzji medycznych i wyborze mniej agresywnej opieki u schyłku życia jako zgodnej z jego duchowymi wartościami.

Puchalski w swoim artykule podkreśla, że duchowość jest integralnym aspektem życia pacjentów, ich bliskich oraz personelu medycznego i stanowi realną potrzebę ludzi chorych. Dobrze więc, że również i w Polsce zaczyna się dostrzegać, także poza środowiskiem medycyny paliatywnej, konieczność uwzględnienia wymiaru duchowego jako podstawy opieki ukierunkowanej na pacjenta.

Pod koniec 2015 roku w Krakowie powołano Polskie Towarzystwo Opieki Duchowej w Medycynie (PTODM), którego celem jest podniesienie jakości opieki duchowej w ramach opieki zdrowotnej w Polsce oraz określenie zasad dobrej praktyki w tym zakresie. W zebraniu założycielskim wzięli udział lekarze, pielęgniarki, położne, psycholodzy, pedagodzy i etycy z całego kraju oraz duchowni Kościołów Katolickiego, Prawosławnego i Ewangelickiego, a także przewodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Krakowie. Zadaniem PTODM będzie m.in. wypracowanie standardów dobrej praktyki w zakresie opieki duchowej zarówno na poziomie personelu medycznego, jak i specjalistów opieki duchowej (kapelanów i osób świeckich). W przypadku tych ostatnich PTODM będzie się starało określić wymogi kompetencyjne oraz zasady ciągłego doskonalenia zawodowego. Ponadto celem PTODM jest wprowadzenie do programów kształcenia przed- i podyplomowego lekarzy, pielęgniarek, położnych i psychologów zasad udzielania wsparcia duchowego, a także zadbanie o skuteczną edukację społeczną w zakresie uzyskiwania profesjonalnej opieki duchowej. PTODM ma się także starać o wprowadzenie dobrej praktyki opieki duchowej do systemu opieki zdrowotnej oraz o rozwój badań naukowych, zwłaszcza w zakresie potrzeb duchowych pacjentów oraz tworzenia optymalnych modeli opieki duchowej. Można mieć nadzieję, że te wysiłki przyczynią się do świadczenia w Polsce coraz lepszej opieki zorientowanej na pacjenta.

Piśmiennictwo:


1. Puchalski C.M., Larson D.B.: Developing curricula in spirituality and medicine. Acad. Med., 1998; 73: 970–974
2. Association of American Medical Colleges: Learning objectives for medical student education – guidelines for medical schools: report I of the Medical School Objectives Project. Acad. Med., 1999; 74: 13–18
3. Talley J.A., Magie R.: The integration of the “spirituality in medicine” curriculum into the osteopathic communication curriculum at Kansas City University of Medicine and Biosciences. Acad. Med., 2014; 89: 43–47
4. https://www.templeton.org/what-we-fund/grants/gwish-templeton-reflective-roundssustaining-spirituality-based-competencies-i-0
5. Saunders C.M.: The management of terminal malignant disease, 1st ed. London, Edward Arnold: 1978
6. Leget C. i wsp.: Richtlijn Spirituele zorg. In: de Graeff A., van Bommel J.M.P., van Deijck R.H.P.D. i wsp., red.: Palliatieve Zorg: Richtlijnen voor de Praktijk. Utrecht, VIKC, 2010: 637–662
7. Balboni T., Balboni M., Paulk M.E. i wsp.: Support of cancer patients’ spiritual needs and associations with medical care costs at the end of life. Cancer, 2011; 117: 5383–5391

Komentarz dr hab. n. med. Małgorzaty Krajnik do artykułu: Uwzględnienie duchowości w opiece nad chorymOcena: (5.00/5 z 1 ocen)

Zadaj pytanie ekspertowi

Prosimy o zadawanie pytań dotyczących wątpliwości z dziedziny etyki w codziennej praktyce lekarskiej.
Wyślij pytanie, dostaniesz indywidualną odpowiedź eksperta!