31 grudnia marszałek Województwa Zachodniopomorskiego Norbert Obrycki i prezydent Szczecina Piotr Krzystek podpisali porozumienie o połączeniu Szpitala Miejskiego i Szpitala Zdroje.
Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Siedlcach (Mazowieckie) ma podpisane porozumienia, które pozwolą wydłużyć tydzień pracy lekarzy do 72 godzin. Część oddziałów przeorganizowała system dyżurów zachowując 48-godzinny tydzień pracy, ale również z zachowaniem ciągłej opieki nad pacjentami.
Dziś został uroczyście otwarty oddział intensywnej opieki medycznej w Szpitalu Powiatowym im. dr. E. Rittlera w Sejnach (Podlaskie). Do tej pory mieszkańcy Sejn i okolic wymagający intensywnej terapii byli transportowani do placówek w Suwałkach lub w Białymstoku.
Samorządowe władze województwa kujawsko-pomorskiego i rektorskie władze Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu 31 grudnia podpisały porozumienie w sprawie połączenia dwóch bydgoskich placówek medycznych: Wojewódzkiego Szpitala im. dr. J. Biziela i należącej do uczelni Poradni Zdrowia Psychicznego dla Studentów.
Nie oczekujemy, żeby coś złego miało się wydarzyć w Polsce po 1 stycznia. Myślę, że w większości szpitali lekarze będą pracować - mówi wiceminister zdrowia Marek Twardowski. - Zdajemy sobie oczywiście też sprawę, że mogą być jakieś jednostki, które wystąpią z protestami - zastrzega.
Według informacji Zarządu Regionu Mazowieckiego OZZL problem obsady dyżurów lekarskich rozwiązany został całkowicie jedynie w jednym szpitalu warszawskim – Szpitalu Nowowiejskim, gdzie dyżury odbywają się za pośrednictwem fundacji. Rozwiązanie takie jest w ocenie OZZL sprzeczne z obowiązującym w Polsce prawem.
31 grudnia 16 lekarzy z Kliniki Hematologii i Onkologii Dziecięcej Dziecięcego Szpitala Klinicznego im prof. Antoniego Gębali w Lublinie złożyło wypowiedzenia umów o pracę. Wypowiedzenia wejdą w życie za 3 miesiące. Lekarze zadeklarowali, że będą przez ten czas pełnić dyżury. Także medycy z innych oddziałów tej lecznicy zapowiadają wymówienia.
Opozycja nie mówiła, że po 1 stycznia w służbie zdrowia wydarzy się coś dramatycznego, że będzie to godzina zero, po której nastąpi katastrofa – mówi były minister zdrowia, obecnie poseł LiD Marek Balicki. Jego zdaniem dostosowanie godzin pracy lekarzy do nowych przepisów to proces rozłożony na miesiące. - Lekarze będą podejmować decyzje indywidualnie. Związek zawodowy nie może zdecydować za nich, czy chcą pracować 48 godzin, czy też nie – dodał.
W Dolnośląskim Oddziale Wojewódzkim Narodowego Funduszu Zdrowia zakończyły się negocjacje z placówkami służby zdrowia. W ostatnim dniu rozmów Funduszowi udało się przekonać stacje pogotowia ratunkowego i ostatnie trzy wrocławskie szpitale.
Zdaniem minister zdrowia doniesienia z większości zakładów opieki zdrowotnej są bardzo optymistyczne. - Nie można mówić o grafiku tymczasowym czy tygodniowym, ponieważ dyrektor, który zna prawo, wie, że grafik do 20. dnia miesiąca musi być pełny na następny miesiąc - dodaje Ewa Kopacz.
Minister zdrowia Ewa Kopacz wydała nowe zarządzenie określające kompetencje poszczególnych wiceministrów. Krzysztof Grzegorek będzie odpowiadał za organizację opieki zdrowotnej, Marek Twardowski - za politykę lekową i dialog społeczny, Andrzej Włodarczyk - za politykę zdrowotną, sprawy nauki i szkolnictwa, Mariola Dwornikowska - za finanse, a Adam Fronczak - za współpracę z zagranicą.
Staram się oceniać sytuację polskiej służby zdrowia też na tle tego, co dzieje się wokół Polski - deklaruje premier Donlad Tusk. - Nie ma takiego miejsca na świecie, gdzie z publicznej ochrony zdrowia pacjenci byliby w pełni zadowoleni - ocenia.
Lekarze Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 3 w Rybniku zrzeszeni w Ogólnopolskim Związku Zawodowym Lekarzy i Związku Zawodowym Anestezjologów wystosowali list otwarty do marszałka woj. śląskiego Janusza Moszyńskiego z apelem o podjęcie natychmiastowych działań i rozmów z dyrekcją szpitala oraz skłonienie jej do poważnego i odpowiedzialnego podejścia do problemu norm czasu pracy lekarzy.
31 grudnia osiągnięto porozumienie w sprawie kontraktów lekarskich na pracę w 2008 roku w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Koninie (Wielkopolskie).
Decyzja o strajku lekarzy w łódzkim szpitalu im. J. Babińskiego została odłożona o miesiąc - tak zakończyły się poniedziałkowe negocjacje medyków z dyrekcją placówki. Lekarze i pielęgniarki zgodzili się kontynuować rozmowy na temat podwyżek płac.
To, co może się zdarzyć po 1 stycznia, czy ktoś chce, czy nie chce, będzie obciążało rząd, Ministerstwo Zdrowia. Minister powinien wyznaczyć ramy i standardy i zadbać o to, żeby w systemie było więcej pieniędzy, w tym również na podwyżki dla pracowników, ale też - a może przede wszystkim - na poprawę dostępności usług medycznych dla pacjentów - uważa przewodnicząca Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ "Solidarność" Maria Ochman.
Z Organizacji Terenowych Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy województwa śląskiego nadesłanych z ponad 50 (na ok. 100) szpitali wynika, że prawie we wszystkich trwają negocjacje przedstawicieli OZZL z pracodawcami dotyczące warunków pracy i płacy lekarzy od dnia 1 stycznia 2008 roku - informuje szef śląskiego OZZL dr Maciej Niwiński.
Jestem niemile zaskoczona tym, że dzisiaj nie mam pieniędzy na to, żeby spełnić oczekiwania lekarzy, które wcale nie są małe - przyznaje minister zdrowia Ewa Kopacz. - Średnia płaca w Polsce i wstępne żądania lekarzy to coś, co dzieli przepaść - uważa Kopacz. - 3000 zł średnia płaca i 9000 zł na wstępie dla lekarza z jedynką. Od tych 9 tys. zł płacy zasadniczej naliczanie dyżurów - to średnio już jest kilkanaście tysięcy w skali miesiąca.
Wojewódzki Szpital Zespolony w Koninie (Wielkopolskie) wstrzymał planowe przyjmowanie pacjentów. Do lecznicy trafiają tylko chorzy z zagrożeniem życia. To efekt sporu lekarzy kontraktowych (którzy stanowią ok. 2/3-3/4 z 220 zatrudnionych tam medyków) z dyrekcją placówki.
Rzecznik Praw Dziecka Ewa Sowińska zaapelowała do minister zdrowia Ewy Kopacz oraz prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia jacka Paszkiewicza o przychylne ustosunkowanie się do postulatów dyrekcji Wojewódzkiego Szpitala Dziecięcego przy ul. Niekłańskiej w Warszawie.