"Serce rośnie, gdy patrzy się na postępy"
Widzimy stopniowy progres. Są takie momenty, kiedy nie obserwujemy postępu, a później nagle znowu się pojawia. Mamy wrażenie, że gdy pojawia się coś nowego, Martynka po prostu potrzebuje trochę czasu, żeby nabrać pewności – mówi mama Martynki Kowalik, chorej na SMA dziewczynki, która dzięki leczeniu może robić te same rzeczy co zdrowi rówieśnicy.